Czy filozofowie są jeszcze potrzebni?

Po co nam filozofia
Filozofowie już w starożytności wymyślili sobie, że będą mądrą głową ludzkości, myślącą w jej imieniu. I że ludzkość chętnie powierzy im tę rolę. Dziś ludzkość ma wiele głów, a w dodatku lubi myśleć bez pomocy uczonych mentorów.
Fragment „Szkoły ateńskiej” — fresku Rafaela z apartamentów papieskich.
Peter Horree/Alamy Stock Photo/BEW

Fragment „Szkoły ateńskiej” — fresku Rafaela z apartamentów papieskich.

A wydawać by się mogło, że nigdy filozofia nie miała się tak dobrze jak dziś. Wielka liczba profesjonalistów tej dziedziny pracujących na uniwersytetach całego świata, tysiące ukazujących się każdego roku książek i numerów czasopism, niezliczone konferencje – wszystko to dowodzi znacznie większego ożywienia i różnorodności niż w ciągu ostatnich kilku stuleci, gdy filozofię stawiano na piedestale, a wybitni jej przedstawiciele, od Kartezjusza i Wolffa (wiek XVII i XVIII) po Bergsona i Russella (wiek XX), byli autentycznymi mentorami elit swoich czasów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj