Nauka

Modyfikowanie po moskiewsku

Fake newsem w GMO

Moskwa, jednoosobowy protest przeciwko importowi produktów GMO. Moskwa, jednoosobowy protest przeciwko importowi produktów GMO. Maxim Shemetov/Reuters / Forum
Kolejny temat rosyjskich fake newsów to biotechnologia.
Kukurydza GMO zawiera prawie 29 proc. mniej bardzo niebezpiecznych dla zdrowia ludzi toksyn wytwarzanych przez pleśnie.Flickr CC BY SA Kukurydza GMO zawiera prawie 29 proc. mniej bardzo niebezpiecznych dla zdrowia ludzi toksyn wytwarzanych przez pleśnie.

Anglojęzyczne kanały telewizyjne i radiowe. Internet, a w nim stosownie prowadzone witryny i portale. A także boty, czyli programy komputerowe udające ludzi i preparujące wypowiedzi na różne tematy, oraz tzw. trolle – ludzie piszący pod fałszywymi tożsamościami komentarze po rosyjsku i angielsku w mediach społecznościowych. To broń Moskwy w kampanii dezinformacyjnej. Zachodnie media, odkrywając co jakiś czas nowe fakty na jej temat, skupiają się głównie na celach politycznych: wpływaniu na wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych i krajach Unii Europejskiej oraz kształtowaniu odpowiedniego wizerunku Rosji.

Polityka 16.2018 (3157) z dnia 17.04.2018; Nauka; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Modyfikowanie po moskiewsku"

Czytaj także

Ludzie i style

Jak amerykańskie flippery z Francji do Polski trafiły

Flippery, czyli zręcznościowe, elektromechaniczne maszyny do grania, były kiedyś obowiązkowym elementem wyposażenia w barach, hotelach i... nocnych klubach. O ich losach opowiada Marek Jasicki, który importował je z Francji do Polski.

Łukasz Dziatkiewicz
15.09.2019