Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Dylemat w skorupkach

Ateński ostracyzm – czyli jak dyscyplinowano polityczne elity

Ostrakon z imieniem Kimona. Ostrakon z imieniem Kimona. Marsyas / Wikipedia
Dr hab. Marek Węcowski o tym, czemu służył ateński ostracyzm i dlaczego dziś też przydałaby się jakaś forma dyscyplinowania politycznych elit.
Ostrakon z imieniem Temistoklesa. Za pomocą takich glinianych skorupek głosowano za wygnaniem polityka z Aten.Bridgeman Images/Photo Power, AN Ostrakon z imieniem Temistoklesa. Za pomocą takich glinianych skorupek głosowano za wygnaniem polityka z Aten.

AGNIESZKA KRZEMIŃSKA: – W szkole uczy się, że ostracyzm w demokracji ateńskiej to instrument nacisku na elity przez lud, który co roku decydował o wygnaniu jednego polityka o tyrańskich zapędach. Według pana rzeczywistość wyglądała inaczej – przez 90 lat wypędzono raptem 12 osób. Czym zatem był sąd skorupkowy?
DR HAB. MAREK WĘCOWSKI: – Tłumaczenia są różne. W krajach anglosaskich wokół ateńskiej demokracji toczy się od 20 lat dyskusja naukowo-polityczna. Liberałowie widzą w niej kierunek ewolucji współczesnej demokracji bezpośredniej, a ponieważ za główny problem uważają alienację elit od mas, za przykład stawiają Ateny, gdzie jej rzekomo nie było. Sam ostracyzm to według nich sposób dyscyplinowania elity przez masy. Część konserwatystów wskazuje natomiast na ciemne strony demokracji, co stanowi punkt wyjścia do jej krytyki, a w ostracyzmie – rzekomo narzędziu krzywdzenia elit – upatruje działania irracjonalnej manii prześladowczej ludu. Są też badacze z Francji, którzy uważają go za rytualną manifestację suwerenności ludu nad elitami, a rzucenie skorupki z imieniem polityka do kosza – za symbol kamienowania. Ja jednak jestem przekonany, że był to mechanizm bezpieczeństwa broniący demokracji nie tyle przed wewnętrznymi wrogami, ile przed stasis – wewnętrznym konfliktem. Racjonalny i przemyślany sposób trzymania w ryzach elit. Z tym że nie przez lud, tylko przez same elity, bo zapobieganie sporom odbywało się nie przez wydalanie z Aten konkretnej osoby na 10 lat, ale poprzez zmuszenie elit, by się między sobą dogadywały, żeby do niego nie doszło.

Pisze pan, że nacisk, jaki kładzie się na siłę demosu, bierze się ze skupienia na samym głosowaniu ludowym, czyli drugim etapie ostracyzmu, a lekceważeniu wagi pierwszego – zgody na jego przeprowadzenie na Zgromadzeniu Ludowym.

Polityka 24.2018 (3164) z dnia 12.06.2018; Nauka; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Dylemat w skorupkach"
Reklama