Jak schłodzić Ziemię

Gambit geoinżynieryjny
Przedwczesne i panikarskie. Tak określano do niedawna pomysły szybkiego schładzania Ziemi. Dziś klimatolodzy głównego nurtu zastanawiają się poważnie nad metodami sztucznego zbijania gorączki na globie.
Naukowcy rozważają ochłodzenie ekosystemu Wielkiej Rafy Koralowej za pomocą biodegradowalnej błony umieszczonej na powierzchni wody lub rozjaśnienia chmur.
Global Warming Images/Alamy Stock Photo/BEW

Naukowcy rozważają ochłodzenie ekosystemu Wielkiej Rafy Koralowej za pomocą biodegradowalnej błony umieszczonej na powierzchni wody lub rozjaśnienia chmur.

Wielka Rafa Koralowa (Barierowa), ciągnąca się wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża Australii aż do Papui‑Nowej Gwinei, blaknie i umiera z powodu zbyt wysokich temperatur oceanu. Na zdjęciu satelitarnym widać ubytek chlorofilu (kolor różowy oznacza jego najmniejsze stężenie, czerwony – największe).
SPL/EAST NEWS

Wielka Rafa Koralowa (Barierowa), ciągnąca się wzdłuż północno-wschodniego wybrzeża Australii aż do Papui‑Nowej Gwinei, blaknie i umiera z powodu zbyt wysokich temperatur oceanu. Na zdjęciu satelitarnym widać ubytek chlorofilu (kolor różowy oznacza jego najmniejsze stężenie, czerwony – największe).

Lód w Arktyce topnieje, co jest zarówno skutkiem, jak i przyczyną wzrostu temperatur na Ziemi.
EAST NEWS

Lód w Arktyce topnieje, co jest zarówno skutkiem, jak i przyczyną wzrostu temperatur na Ziemi.

Leslie Field ze Stanford University chce zapobiec topnieniu lodu w Arktyce, rozpylając na lodzie kryształki krzemionki, które odbijają ponad 90 proc. światła słonecznego.
SPL/EAST NEWS

Leslie Field ze Stanford University chce zapobiec topnieniu lodu w Arktyce, rozpylając na lodzie kryształki krzemionki, które odbijają ponad 90 proc. światła słonecznego.

Grupa zapaleńców pojawiła się w środku ostatniej zimy w leżącym na północy Alaski miasteczku Utqiag˙vik, lepiej znanym pod dawną nazwą Barrow. Przybyli w to odludne miejsce leżące pół tysiąca kilometrów za kołem polarnym, aby – jak tłumaczą – uratować Ziemię przed nadmiernym ociepleniem klimatu. W tym celu chcą ocalić od zagłady lód w Arktyce, którego z powodu błyskawicznego wzrostu temperatur szybko ubywa.

Grupie przewodzi Leslie Field, profesorka na Stanford University, która założyła organizację Ice911, by znaleźć fundusze na swoje badania. Jej pomysł polega na rozproszeniu na lodzie drobin krzemionki. Odpowiedniego materiału szukała przez dziesięć lat. „Krzemianowe białe kryształki są tanie, bezpieczne dla ludzi, neutralne dla środowiska i odbijają ponad 90 proc. światła słonecznego” – zachwala swój patent. Na początek przetestowała materiał na jednym z tysięcy jezior w pobliżu Utqiag˙vik. Jeśli trwające właśnie analizy wykażą, że materiał faktycznie zahamował topnienie lodu, następnym krokiem ma być rozsypanie bilionów drobin na większej połaci zmarzliny morskiej: „Wstępnie na miejsce prób wybraliśmy Cieśninę Fram, która oddziela Grenlandię od norweskiego archipelagu Svalbard. Chcemy zacząć tam testy w 2020 r.”.

Na drugim końcu świata inny zespół badaczy zastanawia się, jak nie dopuścić do zagłady Wielkiej Rafy Barierowej. I także sięga po geoinżynierię, czyli techniczną interwencję w środowisko. Pomysł naukowców z Australian Institute of Marine Science polega na zastosowaniu biodegradowalnej błony tysiące razy cieńszej od ludzkiego włosa, która unosiłaby się na powierzchni wody ponad najcenniejszymi fragmentami zagrożonego ekosystemu i blokowała część światła słonecznego, schładzając rafę. Testy w akwarium potwierdziły skuteczność niecodziennego filtra.

Inni naukowcy proponują rozjaśnienie chmur powstających nad największą rafą świata. „Wtedy odbijałyby więcej promieni słonecznych i w ten sposób schładzały ocean” – mówi autor pomysłu Daniel Harrison z University of Sydney. Nie jest to myśl nowa. Prawie trzy dekady temu wpadł na nią brytyjski meteorolog John Latham, a dziś rozwija ją zespół badaczy z Washington University w Seattle pod kierunkiem Thomasa Ackermana. Idea polega na wprowadzaniu do chmur kryształków soli odparowanych z wody oceanicznej i unoszących się w powietrzu, które stałyby się nowymi jądrami kondensacji pary wodnej. W rezultacie chmury rozrosłyby się i stały bielsze. Latham wyobrażał sobie flotyllę statków z olbrzymimi wieżami wytwarzającymi drobinki soli morskich. Ackerman próbuje zweryfikować sensowność tego pomysłu. Łatwo nie jest: dziesięć lat zajęło mu zbudowanie niewielkiej dyszy odpornej na korozję, a teraz szuka sponsorów, którzy wyłożyliby kilka milionów dolarów na przeprowadzenie małego testu na Pacyfiku.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną