Nauka

Nie ma związku między szczepieniami a autyzmem – wynika z kolejnych badań

Nie ma związku między szczepieniami a autyzmem – wynika z kolejnych badań

whitesession/pixabay.com / Pixabay
Wyniki kolejnego wielkiego badania obalają tezę Andrew Wakefielda o związku szczepionki MMR z autyzmem.

Duńscy naukowcy ze Statens Serum Institut opublikowali właśnie pracę, która jest sprawozdaniem z badań prawie 660 tys. duńskich dzieci urodzonych w latach 1999–2010. Naukowcy śledzili historię ich zdrowia od pierwszego roku życia do końca sierpnia 2013 r. Celem tego wielkiego projektu było ustalenie, czy istnieje jakakolwiek korelacja między podaniem dziecku szczepionki MMR (przeciwko odrze, śwince i różyczce) a wystąpieniem zaburzeń ze spektrum autyzmu.

Nowe badania odbierają argumenty ruchom antyszczepionkowym

Ruchy antyszczepionkowe od lat powołują się przede wszystkim na badania brytyjskiego gastroenterologa Andrew Wakefielda, który w 1998 r. opublikował wraz z grupą innych naukowców artykuł w czasopiśmie medycznym „The Lancet”. Sugerował on istnienie związku między szczepionką MMR a zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Publikacja ta, nagłośniona wówczas przez media, mocno przyczyniła się do podważenia zaufania publicznego do szczepionek, choć od początku budziła bardzo poważne wątpliwości specjalistów. Zaś po kilku latach, dzięki długiemu dziennikarskiemu śledztwu Briana Deera w „Sunday Times”, okazało się, że praca Wakefielda była fałszerstwem. Doprowadziło to do pozbawienia go prawa wykonywania zawodu lekarza.

Stefan Karczmarewicz: Szczepionki. Praktyczne kompendium – dla zdezorientowanej większości

Nie ma związku między szczepieniami a autyzmem

A wracając do najnowszej duńskiej publikacji – jest ona kolejnym potwierdzeniem tego, co wiadomo już od lat – że szczepionka MMR nie ma żadnego związku z autyzmem (podobnie, co warto w tym miejscu dodać, jak inne szczepionki). Śledzenie zdrowia 660 tys. dzieci pokazało, iż nawet w przypadku osób ze zwiększonym ryzykiem pojawienia się autyzmu podanie szczepionki MMR dziecku nie koreluje z wystąpieniem zaburzeń. Analogiczne dane uzyskano m.in. w 2012 r., kiedy międzynarodowa organizacja Cochrane Library dokonała analizy badań wykonanych wśród prawie 15 mln dzieci. Dwa lata później kolejna analiza wielu badań, tym razem wśród 1,25 mln dzieci, również nie potwierdziła istnienia takiej korelacji, a zatem nieuzasadnione jest podejrzenie istnienia związku przyczynowo-skutkowego między szczepionką a autyzmem.

Czytaj także: Ognisko odry pod Warszawą. Jest się czego bać?

Co na to antyszczepionkowcy?

Z ciekawości zajrzałem na stronę internetową oraz profil na Facebooku najsilniejszej polskiej organizacji antyszczepionkowej, czyli stowarzyszenia STOP NOP. Jakoś specjalnie nie zdziwiło mnie, że o wynikach duńskich badań nie ma tam nawet słowa. Trudno zresztą się dziwić, skoro liderka organizacji Justyna Socha w 2017 r. fetowała wizytującego nasz kraj Andrew Wakefielda. Na Facebooku pisała wtedy: „Uściskałam od Was wszystkich tego wielkiego człowieka, który poświęcił tak wiele dla dobra dzieci i w imię PRAWDY!”.

Czytaj więcej: Spiski wiecznie żywe. Nierzetelny film o skutkach szczepień sieje zamęt

Reklama

Czytaj także

Kultura

Dlaczego książki dla młodzieży już nie uczą i nie wychowują

Ukazanie się „Księgi dla starych urwisów”, książki Krzysztofa Vargi o twórczości Edmunda Niziurskiego, to dobry powód, by zapytać, dlaczego nie ma już miejsca na literacki dydaktyzm.

Mirosław Pęczak
20.04.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną