Nauka

Muzea zabawek

Wystawa „Wajda” w Muzeum Narodowym w Krakowie. Wystawa „Wajda” w Muzeum Narodowym w Krakowie. Omar Marques/SOPA Images/LightRocket / Getty Images
Dr Monika Stobiecka, archeolożka i historyczka sztuki, o tym, czy multimedia i gadżety cyfrowe w muzeach to dobry pomysł.
Stawiające na multimedia i gadżety cyfrowe Muzuem Powstania Warszawskiego.Karol Serewis/Gallo Images Poland/Getty Images Stawiające na multimedia i gadżety cyfrowe Muzuem Powstania Warszawskiego.

Agnieszka Krzemińska: – Muzeum Powstania Warszawskiego ma nowe interaktywne urządzenie, skanujące twarz zwiedzającego i wskazujące powstańca, do którego jest on podobny. Dyrektor Jan Ołdakowski przekonuje, że to nowe medium pozwala odkrywać historię na własną rękę, a przy okazji rozpoznać niezidentyfikowanych dotąd bohaterów, jeśli wystąpi rodzinne podobieństwo. Podoba się pani taki cyfrowy gadżet?
Monika Stobiecka: – Nie bardzo. Jeśli uda się kogoś dzięki niemu zidentyfikować, to świetnie, ale poza tym będzie jedynie działał na emocje zwiedzającego, utożsamiając go z powstańcami.

Polityka 35.2019 (3225) z dnia 27.08.2019; Nauka; s. 62

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012