Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Nauka

Kalki lalki

Realnie o sztucznej inteligencji

Sztuczna inteligencja, by rozumieć, że delegowane na nią zadanie jest złe, musi mieć zaimplementowany system moralny. Sztuczna inteligencja, by rozumieć, że delegowane na nią zadanie jest złe, musi mieć zaimplementowany system moralny. Kiyoshi Takahase Segundo/Alamy Stock Photo / BEW
Najgorszym scenariuszem rozwoju sztucznej inteligencji byłby ten, w którym pozwolimy zdominować się mechanizmom AI niemającym pojęcia o własnym istnieniu.
Pojęcie „sztuczna inteligencja” zostało wprowadzone w 1955 r. przez amerykańskiego matematyka Johna McCarthy’ego.PantherMedia Pojęcie „sztuczna inteligencja” zostało wprowadzone w 1955 r. przez amerykańskiego matematyka Johna McCarthy’ego.

Sztuczna inteligencja (AI) to ostatnio jedno z najbardziej emocjonujących zagadnień. Wielu komentatorów widzi w niej poważne zagrożenie – zmarły rok temu słynny kosmolog Stephen Hawking przestrzegał, że sztuczna inteligencja może się okazać największym błędem ludzkości. Z kolei zwolennicy postępu technicznego widzą w AI kolejne narzędzie niezwykle przydatne człowiekowi i milowy krok w rozwoju cywilizacji. Kto w tym sporze ma rację?

Odpowiedź nie jest prosta, ale z pewnością pomocne w wyrobieniu opinii będą dwie opublikowane ostatnio po polsku książki.

Polityka 36.2019 (3226) z dnia 03.09.2019; Nauka; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Kalki lalki"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >