Nauka

Nie/prawda, że

Obalamy mity świata (o pszenicy, menopauzie i ulicznych korkach)

Okazuje się, że współcześnie uprawiana pszenica nie zubożała genetycznie. Okazuje się, że współcześnie uprawiana pszenica nie zubożała genetycznie. Getty Images
Jak odróżnić fakty naukowe od alternatywnych? Agitację od popularyzacji? Jak dostrzec to, co istotne? Oto nasz sceptyczny przegląd odkryć i przykryć.

/ stare, ale nie jare

Nowe odmiany pszenicy są znacznie lepsze od tych wysiewanych przed pół wiekiem.

Wśród zwolenników tzw. zdrowej żywności i ekologicznego rolnictwa rozpowszechnił się pogląd z kategorii „kiedyś to było lepiej”. Są oni bowiem przekonani, że intensywna hodowla przez człowieka nowych odmian zbóż mocno je zepsuła. Ich zdaniem może i dają one dobre plony, ale tylko dzięki nawozom i pestycydom, a ponadto stały się bardziej wrażliwe na choroby i mniej zróżnicowane genetycznie.

Polityka 37.2019 (3227) z dnia 10.09.2019; Nauka; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie/prawda, że"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Historia słynnego agenta 007

23 filmy, sześciu aktorów użyczających twarzy głównemu bohaterowi, mnóstwo wypitych Martini, rozbitych aut i uwiedzionych kobiet. Filmowy James Bond, od pięciu dekad obecny na ekranach, pobił rekord, do którego nie zbliżyła się żadna inna filmowa seria.

Katarzyna Czajka
02.10.2012