Nauka

Myć wszystkie produkty? Kupować kawę na wynos?

Czy nadal można jeść surowe warzywa? Czy nadal można jeść surowe warzywa? Nordwood Themes / StockSnap.io
Kto pyta, nie błądzi, zwłaszcza gdy chodzi o zdrowie. Odpowiadamy na wątpliwości czytelników dotyczące koronawirusa i codziennej profilaktyki.

Podobno nie ma głupich pytań. Ale wiele osób, choć przychodzą im do głowy najdziwniejsze wątpliwości, wstydzi się ośmieszenia i problematycznych kwestii woli nie poruszać na forum publicznym. To błąd, bo każde zagadnienie – choć wydaje się błahe lub irracjonalne – zasługuje na rzetelną odpowiedź. A gdy jej nie ma (wszak nie na wszystko, co wiąże się z nowym zarazkiem SARS-CoV-2 i infekcją Covid-19, naukowcy mają już gotową receptę) – można znaleźć pośrednie rozwiązanie.

Wyszliśmy naprzeciw tym oczekiwaniom i po raz drugi zamieszczamy odpowiedzi na kolejnych 10 mniej lub bardziej poważnych pytań, zgłoszonych przez naszych Czytelników.

1. Czy należy myć opakowania produktów spożywczych: kartony z mlekiem, kostki masła, jogurty? A co z tymi, których umyć się nie da, jak opakowanie z mąką czy cukrem?

W żadnych zaleceniach sanitarnych nie ma mycia ani wyjaławiania opakowań przyniesionych ze sklepu. Nigdy do tej pory sanepid nie wydał tak radykalnej instrukcji (nie tylko w związku z koronawirusem). Najwidoczniej nikt nie zakłada, że ktoś liże w domu zamknięty karton mleka lub zapakowaną kostkę masła. Ale że trzeba umyć dokładnie ręce po przyjściu do domu ze sklepu – to już chyba każdy wie! Nie ma potrzeby robienia z kuchni sali operacyjnej, tylko trzeba pamiętać o podstawowych zasadach higieny. I nie chodzi tu o obecną sytuację, ale o zdrowy rozsądek na co dzień, bo w takich miejscach jak kuchnie czy łazienki to bakterie, a nie wirusy, mogą nam bardziej zagrażać. Wyrafinowane preparaty przeciwbakteryjne gorzej się spłukują w porównaniu ze zwykłymi płynami (np. do mycia naczyń), gdyż mają za zadanie dłużej pozostać na powierzchni i dalej tam działać – niekoniecznie jest to więc zdrowe, by na blacie lub desce do krojenia były dodatkiem do przyrządzanych kanapek. Lepiej myć po prostu kuchenne sprzęty zwykłymi detergentami lub naturalnymi preparatami, jak soda oczyszczona, sok z cytryny lub ocet (zarazki nie tolerują kwaśnego środowiska). Za to częściej i dokładniej.

Czytaj więcej: Jak długo koronawirus potrafi przetrwać poza ustrojem

2. Czy wystarczy umyć owoce i warzywa zimną wodą? Czy można jeść surowe warzywa?

Generalnie nie powinno się jeść nieumytych warzyw i owoców. Prócz zapakowanych w folię warzyw liściastych, np. rukoli, jeśli jest na opakowaniu informacja, że zostały już umyte. Warzywa i owoce ze skrzynek mogą wymagać nieco większego przygotowania, ale nie trzeba się ich obawiać. Wystarczy umyć w ciepłej wodzie. Czy mamy zakładać, że akurat na ziemniakach, marchewce lub jabłkach znajdzie się aerozol z zawartością wirusa? Tak czy inaczej – powinno się je umyć pod bieżącą wodą, ryzyko maleje wtedy praktycznie do zera. Pamiętajmy też, że dużo bardziej wiąże się ono z zatruciami pokarmowymi. W przypadku warzyw korzeniowych dochodzi do nich rzadziej, bo wiele z nich gotuje się lub piecze przed spożyciem.

Czytaj też: Koronawirus już w Polsce. Jeszcze więcej pytań i odpowiedzi!

3. Czy po powrocie do domu należy wyprać ubranie, które miało się na sobie?

Nie dajmy się zwariować – po co to robić? Nie ma potrzeby, by po każdym powrocie ze spaceru prać kurtki i płaszcze, czyli wierzchnie ubranie, bo chyba nikt nie myśli, aby dezynfekować regularnie koszule i bieliznę! To naprawdę niepotrzebne. Jeśli ktoś nie jest jednak przekonany, wirusolodzy zapewniają, że zwyczajne pranie wystarczy, by unieszkodliwić wirusa. To zarazek z osłonką – jego aktywność niszczą pospolite detergenty i podwyższona temperatura. Rozwieszać na słońcu? Owszem, promieniowanie słoneczne UV inaktywuje patogeny, a więc wirusy i bakterie, ale takie „odkażanie” – i w tym wypadku podkreślmy: niepotrzebne – wymaga kilku godzin intensywnego światła słonecznego.

4. Czy po powrocie do domu należy umyć włosy?

Na wielu stronach internetowych, zwłaszcza poświęconych kosmetykom i urodzie, pojawiły się zalecenia wizażystek i trychologów, by profilaktycznie myć teraz głowę codziennie, najlepiej po całym dniu przed snem. „Przebywając w pomieszczeniu, w którym znajdują się osoby zakażone koronawirusem, kropelki śliny mogą zostać na włosach. Kładąc się wieczorem spać, włosy leżą na poduszce, która ma bezpośredni kontakt z naszą twarzą, ustami, oczami i nosem. A stąd już bezpośrednia droga do zarażenia” – wyjaśnia ekspertka Glamour.pl. Co na to sanepid? O włosach w oficjalnych zaleceniach ani słowa, choć na każdym kroku służby sanitarne apelują, aby radykalnie zwiększyć osobistą higienę. Mieści się w tym zachowywanie przynajmniej półtorametrowej odległości od innych osób, właśnie by uniknąć sytuacji, kiedy „kropelki [czyjejś] śliny mogłyby osiąść na włosach i tam zostać”. Jeśli ktoś ma ochotę, może oczywiście myć włosy codziennie – nie ma przeciwwskazań. Lepiej też – to rada przeważnie dla kobiet – mieć je związane w warkocz lub kucyk, gdyż powierzchnia potencjalnego osiadania zarazków jest wówczas mniejsza.

Czytaj też: Jak się nie zarazić? Co zrobić, gdy mam objawy infekcji?

5. Co należy zrobić z butami po powrocie do domu?

Zdjąć z nóg i zostawić w przedpokoju. A gdy są brudne, to przed następnym wyjściem umyć je lub zapastować, by nie wyglądać jak przeciętny polski flejtuch. Po przyjściu do domu trzeba koniecznie dokładnie umyć ręce ciepłą wodą i mydłem. Będzie z tego większy pożytek niż z zastanawiania się, jak zdezynfekować swoje buty.

6. Spacerowałam za młodą osobą, która bardzo kaszlała. Przeszłam przez „korytarz powietrzny”, którym podążała. Jakie jest ryzyko, że się zakaziłam?

Aerozol, który rozprzestrzenia wokół siebie kichająca osoba – nieraz na odległość nawet metra – zawiera ok. 40 tys. cząstek wodnych. Ile w nich jest cząsteczek wirusa? Trudno to wiarygodnie policzyć, bo wszystko zależy od stanu zdrowia takiej osoby, a mówiąc precyzyjniej: ilości zarazka w jej górnych drogach oddechowych. Nie musi być go na tyle dużo, aby w otwartej przestrzeni zakażała całe otoczenie. Warto mieć na uwadze, że do zakażenia każdym zarazkiem przenoszącym się drogą kropelkową nie musi dochodzić zawsze, gdy postronna osoba – jak to jest ujęte w pytaniu – przejdzie przez „korytarz powietrzny”. Może mieć szczęście i nic się jej nie stanie, ale może też mieć pecha i również w ten sposób ulec zakażeniu. Dlatego należy zwracać baczną uwagę na swoich sąsiadów w środkach transportu i mijając się na spacerach. W takie korytarze lepiej nie wchodzić, bo po co?

7. Czeka mnie kilka godzin podróży pociągiem. Jak się przygotować, żeby zminimalizować ryzyko zakażenia: lepiej zapewnić sobie miejsce w przedziale czy w wagonie bezprzedziałowym?

To trochę jak rosyjska ruletka. Najlepiej teraz ograniczyć wspólne podróże, bo jak sobie zagwarantować pusty przedział tylko dla siebie albo cały wagon? Prof. Włodzimierz Gut, wirusolog, w wywiadzie opublikowanym w bieżącym wydaniu „Polityki” stwierdził, że koronawirus jest dużo mniej zaraźliwy niż wirus odry, dając następujący przykład: „Aby czuć się bezpiecznie wobec koronawirusa w samolocie, możemy odliczyć dwa rzędy do przodu i dwa do tyłu; żeby nie dosięgnął nas wirus odry – takiego bezpiecznego miejsca w samolocie nie ma”. Można to odnieść do podróży w wagonie bezprzedziałowym. Ale co zrobić, jak zły los przydzieli nam sąsiada, który będzie zakażony? Trzeba wziąć pod uwagę i to, że w zamkniętej przestrzeni aerozol, który wydycha osoba chora, uzyskuje większe stężenie niż na wolnym powietrzu. Dlatego dłuższy pobyt w przedziale lub w wagonie z zakażonym, niezależnie od tego, jaki dystans nas dzieli, zwiększa ryzyko zakażenia.

Czytaj też: Pozamykane urzędy, banki, sądy. Jak załatwiać swoje sprawy

8. Czy palacze mogą gorzej przechodzić Covid-19?

Tak, ukazały się już pierwsze doniesienia na ten temat. Światowa Organizacja Zdrowia szybko podjęła ten wątek. Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą, jak szkodliwe jest palenie tytoniu dla organizmu, a szczególnie dla układów oddechowego i krążenia. A właśnie te komórki – oskrzeli, płuc, być może również naczyń wieńcowych – są celem dla nowego typu koronawirusa, dla którego właściwy receptor to białko enzymu konwertującego angiotensynę II. Jak wynika z badań przeprowadzonych w Chinach, podczas wygasającej już w tym kraju epidemii Covid-19 właśnie pacjenci z chorobami sercowo-naczyniowymi i oddechowymi, nierzadko związanymi z paleniem tytoniu, były bardziej narażone na wystąpienie ciężkich objawów.

9. Czy lepiej nie kupować teraz kanapek albo kawy na wynos?

Na razie większość kawiarń sieciowych i barów, gdzie serwuje się tego typu asortyment, zamknięto, więc amatorzy stołowania na mieście mają dość ograniczony wybór. Co może być niebezpiecznego w wypitym na dworze kubku gorącej kawy? Niehigieniczne zachowanie tego, który ją pije i zapomni, że lepiej nie dotykać poza domem rękami trzymającymi taki kubek swoich ust czy nosa. Standardowe zasady bezpieczeństwa obowiązują również personel, który jeśli jest chory, nie powinien przychodzić do pracy. Przecież nawet bez obecności koronawirusa te zasady powinien każdy mieć wbite do głowy. Ale czy osoby przygotowujące w sklepach i barach kanapki robią to zawsze z poszanowaniem higieny? Oby teraz wszyscy starali się bardziej.

Czytaj też: SARS-CoV-2 może szerzyć się przez układ pokarmowy

10. Czy bezpiecznie jest czytać prasę drukowaną? Nawet jeśli sprzedawca ma rękawiczki, to przecież może przenieść wirus na papier.

Jeżeli zakażony koronawirusem kioskarz napluje na okładkę, a my ją ucałujemy, to jest ryzyko, że pewna ilość wirusów dostanie się do naszego organizmu. Po raz kolejny warto zdać sobie sprawę, że żyjemy wśród wielu zarazków i jakoś nigdy wcześniej nie przyszło nikomu do głowy, by kupując prasę lub książki, przynosił do domu bombę mikrobiologiczną. Oczywiście na nowy typ koronawirusa nie jesteśmy uodpornieni, ale obowiązują te same zasady higieny: częste mycie rąk, powstrzymywanie się od dotykania palcami ust, nosa i oczu (co zwiększa ryzyko przeniesienia zarazków z zabrudzonych nimi dłoni do ustroju). Dla osób wyjątkowo wrażliwych na punkcie czytania „Polityki” w papierze, który dotykany mógł być wcześniej przez wielu ludzi, mamy doskonałą ofertę prenumeraty cyfrowej, do której zachęcamy. W ten sposób, już nawet bez irracjonalnego lęku, nie stracą Państwo dostępu do wiarygodnych informacji. Także na temat koronawirusa i odpowiedzi na kolejne pytania, które pewnie macie w zanadrzu.

Czytaj też: Nie daj się koronawirusowi, dezynfekuj swój smartfon

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną