Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Nauka

Lud potrzebuje ludzi

Tak zakorzenia się populizm

Jakimi narzędziami opisywać tak różne populizmy, od Ameryki Donalda Trumpa, Wenezueli Hugo Cháveza i Filipin Rodrigo Dutertego, po Węgry Viktora Orbána i Polskę Jarosława Kaczyńskiego? Odpowiedzi szuka Pierre Rosanvallon w książce „Le siècle du populisme”. Na zdjęciu: prezydent USA przemawiający w Belgrade w Montanie. Jakimi narzędziami opisywać tak różne populizmy, od Ameryki Donalda Trumpa, Wenezueli Hugo Cháveza i Filipin Rodrigo Dutertego, po Węgry Viktora Orbána i Polskę Jarosława Kaczyńskiego? Odpowiedzi szuka Pierre Rosanvallon w książce „Le siècle du populisme”. Na zdjęciu: prezydent USA przemawiający w Belgrade w Montanie. Carlos Barria/Reuters / Forum
Populizm, kojarzony z obszarami zacofania ekonomicznego i cywilizacyjnego, zaczął święcić triumfy również w bogatych krajach ustabilizowanej demokracji. Co zrobić, żeby nie umocnił się w czasie kryzysu?
materiały prasowe

Populizm w ostatnich dziesięcioleciach rósł w siłę w tempie zastraszającym. Z niepokojem i ze zdziwieniem obserwowano, jak umacnia się w europejskich państwach uważanych za ostoje demokracji – we Francji, w Wielkiej Brytanii, w Niemczech, w Szwajcarii. Zapuścił solidne korzenie w USA. Ogarniał kraje postkomunistyczne, które z racji doświadczeń historycznych, zdawałoby się, powinny być uodpornione na wszelkie dążenia autorytarne.

Ale czym właściwie ten dzisiejszy populizm jest? Ideologią?

Polityka 19.2020 (3260) z dnia 05.05.2020; Nauka i cywilizacja; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Lud potrzebuje ludzi"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >