Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Nauka

Czy Joanna była mężczyzną?

Czy Joanna była mężczyzną? O płci i seksualności w wiekach średnich

Joanna D’Arc na koronacji Karola VII – Jean Auguste Dominique Ingres, 1854 r. Joanna D’Arc na koronacji Karola VII – Jean Auguste Dominique Ingres, 1854 r. DPA / PAP
O pojmowaniu płci, istnieniu osób niebinarnych i seksualności w średniowieczu opowiada prof. Krzysztof Skwierczyński, mediewista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Św. Wilgefortis – postać z XIV-wiecznej legendy o kobiecie, której wyrosła broda, bo prosiła Boga o pomoc, by nie wyjść za poganina. Ojciec kazał ją ukrzyżować. Rycina średniowieczna.Getty Images Św. Wilgefortis – postać z XIV-wiecznej legendy o kobiecie, której wyrosła broda, bo prosiła Boga o pomoc, by nie wyjść za poganina. Ojciec kazał ją ukrzyżować. Rycina średniowieczna.

AGNIESZKA KRZEMIŃSKA: – W czasach gorących dyskusji wokół płci oraz seksualnych orientacji pojawia się mnóstwo badań na temat tego, jak te kwestie wyglądały w przeszłości. Ostatnio wyszła książka „Płynność płci”(„Les genres fluides”) historyczki i działaczki LGBT Clovis Maillet, która, powołując się na przykłady świętych wchodzących w role niezgodne z ich płcią biologiczną, doszukuje się w tym średniowiecznej transpłciowości. Ma rację?
KRZYSZTOF SKWIERCZYŃSKI: – Niestety, książka rozczarowuje. Zacznijmy od tego, że jednym z większych niebezpieczeństw historiografii jest przekładanie słusznych nawet, ale współczesnych postulatów ruchów gejowskich, feministycznych, gender i queer na badania historyczne. Nieważne, czy jest się kobietą, gejem, transgenderowcem czy katolickim konserwatystą, jeśli się jest naukowcem, należy odciąć się od tego, kim się jest, i po prostu badać źródła. Tymczasem coraz bardziej ulegamy różnym modom intelektualnym – mamy zwrot przestrzenny (zakładający, że przestrzeń, w której żyje człowiek, jest faktem społecznym), zwierzęcy, genderowy itd., itp. Często polega to na wybieraniu ze źródeł danych pod z góry przyjętą tezę, co jest metodologicznie nieakceptowalne i wiedzie na manowce.

Modę na badanie homoerotyki w historii wprowadził w latach 80. amerykański mediewista i gej John Boswell, autor książki „Chrześcijaństwo, tolerancja społeczna i homoseksualność. Geje i lesbijki w Europie Zachodniej od początku ery chrześcijańskiej do XIV w.”, w której dowodził, że w wiekach średnich akceptowano zachowania homoseksualne, a nawet istniały małżeństwa jednopłciowe, na co nie ma dowodów. Pisał też o średniowiecznych „gejach” i homoseksualizmie. Według mnie takie podejście jest ahistoryczne i wypaczające, bo pojęcia te są stosunkowo młode, więc w mojej pracy badawczej konsekwentnie używam określeń „sodomia i sodomici”, choć nie bardzo je lubię.

Polityka 52.2020 (3293) z dnia 20.12.2020; Nauka i cywilizacja; s. 93
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy Joanna była mężczyzną?"
Reklama