Nauka

Źle liczymy covidowe zgony, jest ich 6,9 mln. Dwa razy więcej, niż mówią dane

Pracownik cmentarza w Sarajewie w czasie wzmożonej fali zgonów z powodu covid-19, marzec 2021 r. Pracownik cmentarza w Sarajewie w czasie wzmożonej fali zgonów z powodu covid-19, marzec 2021 r. Dado Ruvic / Forum
Nie tylko Polska mierzy się z największą od lat liczbą zgonów. Ale skorygujmy dane: w naszym kraju z powodu covid nie umarło 68 tys. chorych, a blisko 150 tys. Prawdziwe skutki pandemii są dwukrotnie gorsze, niż pokazują oficjalne raporty.

Najświeższa analiza przeprowadzona przez Institute for Health Metrics and Evaluation z University of Washington’s School of Medicine (IHME) pokazuje, że covid doprowadził do 6,9 mln zgonów na całym świecie. To ponaddwukrotnie więcej, niż pokazują oficjalne raporty, mówiące o 3,2 mln zgonów (3 244 926 – taką liczbę podawała w czwartkowe południe popularna strona z Johns Hopkins University).

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020