Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Siła słowa, moc mitu

Neron nie taki straszny

Marmurowe popiersie Nerona, ok. 55 r. n.e. Marmurowe popiersie Nerona, ok. 55 r. n.e. Museo Archeologico Nazionale di Cagliaria
Historycy antyczni opisali Nerona jako mordercę, okrutnika, zboczeńca i prześladowcę chrześcijan. Dziś badacze śledzą ich przekłamania, starając się zrozumieć przyczyny jego życiowych decyzji. Tylko czy da się zrehabilitować tego władcę?
Popiersie matki Nerona Agrypiny.The Trustees of the British Museum Popiersie matki Nerona Agrypiny.

Przed oczami mamy obraz Nerona o twarzy Petera Ustinova lub Michała Bajora, który, gdy wokół płonie podpalony na jego rozkaz Rzym, na dachu swego pałacu melodeklamuje, akompaniując sobie na lirze pieśń o upadku Troi. To, że z tragedii robi farsę, podkreśla jeszcze szata i uczesanie na modłę aktorów oraz brak zdolności wokalnych. Narcystyczny tyran i błazen bez dostojeństwa przynależnego pozycji, jaką piastował, traktował swoje życie jak jeden wielki spektakl, w którym odgrywał główną rolę.

Tyle mit, który narósł wokół tego władcy przez dwa tysiące lat.

Polityka 40.2021 (3332) z dnia 28.09.2021; Nauka i cywilizacja; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Siła słowa, moc mitu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >