Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Proszki na tuszę

Zastrzyki na otyłość. Jest wreszcie lek, którego szukamy?

Chorzy na otyłość nie wiedzą, że ich problem to nie obwód brzucha, lecz wadliwie działające w mózgu neuroprzekaźniki, za sprawą których nie potrafią się powstrzymać przed czekoladą lub chipsami. Chorzy na otyłość nie wiedzą, że ich problem to nie obwód brzucha, lecz wadliwie działające w mózgu neuroprzekaźniki, za sprawą których nie potrafią się powstrzymać przed czekoladą lub chipsami. Shutterstock
Wstrzykiwany raz w tygodniu podskórnie tirzepatyd redukował masę ciała pacjentów nawet o 20 proc. w ciągu roku. Jest wreszcie lek, którego szukamy? A może jest nim semaglutyd?
Przemysł farmaceutyczny wciąż
wyznaje zasadę, która przez ekspertów
już dawno została zdyskredytowana:
wystarczy kogoś jak najszybciej
odchudzić, a nie leczyć jego chorobę.Shutterstock Przemysł farmaceutyczny wciąż wyznaje zasadę, która przez ekspertów już dawno została zdyskredytowana: wystarczy kogoś jak najszybciej odchudzić, a nie leczyć jego chorobę.

Podczas pandemii wiele osób przybrało na wadze, więc informacja z czołówek zagranicznych serwisów medycznych przyciąga uwagę jak magnes: pojawił się nowy lek na odchudzanie! Zwiastuje rewolucję w podejściu do leczenia przewlekłej otyłości, bo ma pomóc nie tylko osobom, którym trudno schudnąć, ale mógłby być też przydatny przy zapobieganiu tej chorobie. Czy to wymarzona pigułka na otyłość i zapowiedź sukcesu w walce z jednym z najbardziej rozpowszechnionych problemów zdrowotnych naszych czasów?

Polityka 23.2022 (3366) z dnia 31.05.2022; Nauka i cywilizacja; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Proszki na tuszę"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >