Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Nauka

Feeria feromonów

Feeria feromonów. Czy o „chemii” między nami faktycznie decyduje zapach?

W kwestii ludzkiej komunikacji chemicznej nauka znajduje się dopiero na początku drogi. W kwestii ludzkiej komunikacji chemicznej nauka znajduje się dopiero na początku drogi. Mirosław Gryń / Polityka
Czy o przyjaźni od pierwszego wejrzenia decyduje woń ciała? Jaki wpływ ma na przyciąganie seksualne? O roli zapachów w komunikacji społecznej ludzi wiemy zaskakująco mało.
Niektóre badania sugerują, że ludzie Zachodu mogli stać się trochę węchowo upośledzeni.OlgaG/PantherMedia Niektóre badania sugerują, że ludzie Zachodu mogli stać się trochę węchowo upośledzeni.

Spotkanie choć raz osoby, do której od samego początku czuje się „chemię”, to powszechne doświadczenie. Czy w nawiązaniu takiej przyjaźni od pierwszego wejrzenia może decydować zapach? Taką intrygującą hipotezę przetestowali izraelscy badacze (m.in. z prestiżowego Weizmann Institute of Science), a uzyskane wyniki opisali w „Science Advances”.

Uczeni zaprosili do eksperymentu 20 par tej samej płci (10 przyjaciółek i 10 przyjaciół), które wcześniej zadeklarowały, że ich relacja rozpoczęła się właśnie od błyskawicznego poczucia znalezienia bratniej duszy. Wszyscy zostali wyposażeni w bezwonne mydła oraz poproszeni, by przez pewien czas nie spożywali aromatycznego jedzenia (np. indyjskich potraw), jak również nie stosowali dezodorantów, perfum i balsamów do ciała. Przez dwie noce mieli też spać w przekazanych im bawełnianych T-shirtach.

Koszulki te zostały zebrane przez naukowców i poddane dwóm testom. Pierwszy przeprowadził „elektroniczny nos”, czyli urządzenie wykorzystujące 10 czujników chemicznych do określania składników zapachowych próbek. Maszyna przeanalizowała woń T-shirtów i na podstawie ich podobieństw dobierała właścicieli koszulek w pary. Ponieważ jednak nos człowieka jest nieporównanie czulszy od elektronicznego, o ocenę poproszono też ludzi. Mieli oni wywąchać, czy wśród zaprezentowanych im trzech koszulek znajdują się te należące do dwojga przyjaciół. Okazało się, że i maszyna, i ludzie potrafią wskazać przyjaźniące się pary – z prawdopodobieństwem większym niż przypadkowe.

Na tym jednak badacze nie poprzestali. Do kolejnego etapu eksperymentu zaprosili siedemnaścioro nieznających się ochotników, których losowo dobierali w dwójki tej samej płci: każdy z każdym stawał w odległości pół metra (pozwala ona poczuć woń drugiej osoby) i przez dwie minuty, nie odzywając się ani słowem, na przemian naśladował ruchy rąk partnera.

Polityka 49.2022 (3392) z dnia 29.11.2022; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Feeria feromonów"
Reklama