Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Nauka

Wiedza utracona

Zaginęły, zgniły, spłonęły. Utracone dzieła: ile ich jest i co o nich wiemy

Od czasu zniszczenia Biblioteki Aleksandryjskiej współczesnemu człowiekowi nie daje spokoju myśl, że to, co odziedziczył, to jedynie wycinek całości. Od czasu zniszczenia Biblioteki Aleksandryjskiej współczesnemu człowiekowi nie daje spokoju myśl, że to, co odziedziczył, to jedynie wycinek całości. Mirosław Gryń / Polityka
Znakomita większość zapisków i książek naszych przodków nie przetrwała do dziś. Zaginęły, zgniły, strawił je ogień. Co o nich wiemy?
Dotychczas liczbę zaginionych dzieł badacze określali m.in. na podstawie wzmianek o zagubionych tekstach pojawiających się w innych utworach literackich oraz danych z bibliotecznych katalogów.Polityka Dotychczas liczbę zaginionych dzieł badacze określali m.in. na podstawie wzmianek o zagubionych tekstach pojawiających się w innych utworach literackich oraz danych z bibliotecznych katalogów.

W latach 40. XX w. brytyjski botanik Alexander Corbet obserwował motyle. Przez 24 miesiące dostrzegł ponad 70 gatunków, ale schwytać udało mu się zaledwie dwa. Ciekawy, na ile lepszy wynik osiągnąłby, gdyby kontynuował swoje „polowanie” przez kolejne dwa lata, zwrócił się do genetyka i statystyka Ronalda Fishera. Ten wykorzystał odpowiedni wzór matematyczny, w którym wziął pod uwagę m.in. obszar obserwacji i prawdopodobieństwo występowania na nim różnych motyli, i wyliczył, że Corbet miałby szansę schwytać 75 gatunków. Ten sposób szacowania liczby zwierząt, których nie udało się złapać/zobaczyć, jest do tej pory stosowany w ekologii. Nazwano go Modelem niewidzialnych gatunków.

Mike Kestemont z Universiteit Antwerpen oraz Folgert Karsdorp z Meertens Instituut w Amsterdamie uznali, że tworzone przez wieki teksty można potraktować jak kulturowo-narracyjny ekosystem podobny do biologicznego. I wykorzystali Unseen Species Model do określenia, ile średniowiecznych manuskryptów z lat 1200–1450 „wyginęło”.

Naukowcy najpierw przejrzeli (zaobserwowali) rycerskie eposy, sagi i opowieści heroiczne w językach: angielskim, niemieckim, francuskim, niderlandzkim, islandzkim oraz irlandzkim. Każdy z tekstów źródłowych miał kilka kopii (na marginesie: często do naszych czasów przetrwały tylko one, a po oryginale nie pozostał żaden ślad poza wzmiankami w późniejszych źródłach). Na podstawie tego klucza powstała lista 799 oryginałów oraz 3648 duplikatów. Kiedy przeanalizował ją komputer, okazało się, że „populacja” z badanego okresu powinna liczyć 1170 dzieł pierwotnych oraz 40 614 kopii. Oznacza to, że znamy mniej więcej jeden na dziesięć tekstów powstałych w średniowieczu.

Dotychczas liczbę zaginionych dzieł badacze określali m.

Polityka 7.2023 (3401) z dnia 07.02.2023; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 55
Oryginalny tytuł tekstu: "Wiedza utracona"
Reklama