Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Nauka

Szwajcarski sekret

Szwajcarski paradoks. Dlaczego w krainie banków i bogactwa ludzie wierzą w uzdrawiaczy

Medycyna alternatywna uważana jest w całej Szwajcarii za uzupełnienie procedur naukowych. Medycyna alternatywna uważana jest w całej Szwajcarii za uzupełnienie procedur naukowych. Mirosław Gryń / Polityka
Rozważni i racjonalni mieszkańcy najbardziej innowacyjnego kraju w Europie niemal powszechnie wierzą w nadprzyrodzone moce uzdrawiaczy. Jak to możliwe? I co sprawia, że te czary „działają”?
Szwajcarzy są innowacyjni i praktyczni, ale bardzo kochają wszystko co „bliskie natury”, w której potęgę bardzo wierzą.AndrewLozovyi/PantherMedia Szwajcarzy są innowacyjni i praktyczni, ale bardzo kochają wszystko co „bliskie natury”, w której potęgę bardzo wierzą.

Jestem energoterapeutą, faiseur de secrets, magnetyzerem i masażystą. Uzdrawiam ciała i dusze, dzieląc się z wami tym, co odkryłem w sobie, oraz tajemnicą, którą przekazał mi mój brat. Mam dar od »lekarzy niebios«, ale jestem tylko pośrednikiem, więc chociaż z całego serca chcę uleczać, nie mogę obiecać, że będę skuteczny”. Tak w internecie pisze o sobie Georges Delaloy z kantonu Valais. Jest dostępny dla wszystkich i bez specjalnych ograniczeń (prosi tylko, by nie dzwonić do niego o 6 rano z prośbą o usunięcie kurzajki). Za pomoc nie pobiera żadnych opłat, ale za masaż i autobiografię – po francusku i niemiecku – trzeba zapłacić 24 franki.

Delaloy opowiada, że dar uzdrawiania otrzymał pod Mont Blanc od anioła. Takie deklaracje brzmią absurdalnie, ale chętnym na usługi guérisseurs (uzdrowicieli) najwyraźniej to nie przeszkadza. Ludzie pomagający dzięki „sekretowi” są znani i praktykują we Francji, Belgii czy północnych Włoszech. A w Szwajcarii są tak powszechni, że wielu medyków rekomenduje ich działania jako uzupełnienie konwencjonalnego leczenia.

Tajemnica chroni przed niepowodzeniem

Delaloy mówi o sobie – archaicznie – faiseur de secrets, co może być rozumiane jako „czyniący sekret”. Czasami osoby takie jak on nazywane są leveurs de maux (odbieraczami bólu). Są też leczący oparzenia coupeurs de feu (gaszący ogień) i zwichnięcia – coupeurs d’entorses (nastawiacze zwichnięć). Wśród posiadaczy „sekretu” są „dermatolodzy”, zajmujący się usuwaniem kurzajek, brodawek, egzemy i łuszczycy, „traumatolodzy” uśmierzający bóle głowy, mięśni, ucha czy gardła oraz osoby tamujące krwotoki, leczące stres czy bezsenność, a nawet poszukiwacze rzeczy zgubionych.

Polityka 13.2023 (3407) z dnia 21.03.2023; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 57
Oryginalny tytuł tekstu: "Szwajcarski sekret"
Reklama