Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Misjonarka niuansów

Niezwykła ewolucja człowieka. „Nie wiem, czy za 100 tys. lat wciąż będziemy istnieć”

Kadr z serialu „Człowiek. Historia ewolucji” Kadr z serialu „Człowiek. Historia ewolucji” BBC Studios
Rozmowa z Ellą Al-Shamahi, biolożką ewolucyjną i przewodniczką w serialu BBC „Człowiek. Historia ewolucji”, o wędrówce przez 300 tys. lat dziejów naszego gatunku. A także o długiej podróży osobistej.
Ella Al-ShamahiBBC Studios Ella Al-Shamahi

JOLANTA IWAŃCZUK: – Dorastała pani w przekonaniu, że człowieka stworzył Bóg. Co w tej wizji świata było tak pociągające?
ELLA AL-SHAMAHI: – W moim świecie wszyscy byli kreacjonistami – to było jak powietrze, którym się oddycha. Nie traktowałam tego jak teorii, lecz jak naturalny porządek rzeczy. Kiedy dorasta się w określonej wspólnocie, trudno jest przyjąć coś spoza niej. Kiedyś powiedziałam, że to trochę jak z waszym wigilijnym karpiem. Ktoś z zewnątrz może zapytać: „Skąd ta ryba na stole?”, a odpowiedź brzmi: „Bo tak zawsze było”.

Z czasem zrozumiałam, że ludzie, którzy nie wierzą w naukę, nie robią tego z niewiedzy. Chodzi o coś głębszego – o przynależność. Trudno sprzeciwić się swojej grupie, zwłaszcza jeśli to rodzina czy wspólnota religijna, która daje poczucie bezpieczeństwa. Sama byłam misjonarką i przekonywałam innych, że naukowcy się mylą. Dziś patrzę na to z empatią, ponieważ to pokazuje, jak silna jest potrzeba wspólnoty i jak bardzo boimy się ją utracić.

Czy wtedy dostrzegała pani w kreacjonizmie konflikt między religią a nauką?
Uważałam, że naukowcy po prostu źle interpretują dane. Nie podważałam faktów, tylko uważałam, że są błędnie odczytane. Myślałam, że gdyby badacze spojrzeli na świat z dobrej – mojej – perspektywy, doszliby do innych wniosków. Wielu ludzi sceptycznych wobec nauki wcale jej nie odrzuca. Nie twierdzą, że to wszystko nieprawda – raczej są przekonani, że naukowcy są stronniczy, coś ukrywają albo patrzą z niewłaściwego punktu widzenia. To często kwestia braku zaufania: do instytucji, elit, a nawet do samego języka nauki. Nie przekona się nikogo wykresami, jeśli wcześniej nie okaże mu się szacunku.

Co sprawiło, że dziś jest pani zagorzałą popularyzatorką teorii ewolucji?

Polityka 46.2025 (3540) z dnia 10.11.2025; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Misjonarka niuansów"
Reklama