Co ma soma?
Jak powstała joga? Najpierw była soma. Tajemniczy napój działał jak wartki strumień górski
W dużych miastach roi się od szkół jogi, a korporacje coraz częściej oferują ją w ramach benefitów dla swoich pracowników. Jednocześnie indolodzy i badacze z innych dziedzin poszukują odpowiedzi na pytanie, jakie czynniki mogły mieć wpływ na jej powstanie w starożytnych Indiach i rozwój. – Niewykluczone, że przyczynił się do tego rytualny napój nazywany somą – przypuszcza prof. Joanna Jurewicz, filolożka i indolożka z Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego.
Liczne wzmianki o procesie przygotowywania somy i wywoływanych przez nią doświadczeniach można znaleźć w „Rygwedzie”, jednej z czterech Wed, czyli świętych ksiąg hinduizmu leżących u podstaw kultury indyjskiej. Dzieło to składa się z ponad tysiąca poetyckich hymnów skomponowanych w języku sanskryckim przez półkoczownicze indoirańskie ludy, które same siebie nazywały Arjami. Ich pieśni powstawały od ok. 1500 r. p.n.e. i przez wiele pokoleń były przekazywane ustnie (spisane zostały setki lat później).
Jak wartki strumień górski
Przypuszcza się, że ok. 5 tys. lat temu Arjowie rozprzestrzenili się z Azji Środkowej po kontynencie eurazjatyckim, docierając m.in. do dzisiejszych Indii i Iraku. Byli to pasterze, a jednocześnie wojownicy, kapłani i poeci. Nie pozostawili po sobie wielu jednoznacznie identyfikowalnych artefaktów archeologicznych, takich jak świątynie, pałace czy posągi, więc nasza wiedza o ich kulturze w znacznej mierze bazuje na spekulacjach.
Podczas rytuałów Arjowie prawdopodobnie grupowo recytowali swoje hymny. – Odnoszą się one do różnych bogów i poruszają wiele fundamentalnych kwestii religijno-filozoficznych, takich jak pytania o naturę człowieka czy powstanie świata. Ich treść pomagała uporządkować otaczającą rzeczywistość i nadać jej sens.