Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Fizyka buntu

Czy rewolucję da się przewidzieć? Naukowcy szukają „wzoru na bunt”. Uwaga na miasta!

„Wolność wiodąca lud na barykady”. Obraz Eugène’a Delacroix budzi dziś emocje co najwyżej w paryskim Luwrze. „Wolność wiodąca lud na barykady”. Obraz Eugène’a Delacroix budzi dziś emocje co najwyżej w paryskim Luwrze. Terence Waeland/Alamy / BEW
Czy rewolucje mają twarde prawa? Czy można je wyrazić w formie eleganckiego matematycznego wzoru? Wielu naukowców twierdzi, że tak.
Zamieszki na przedmieściach Paryża po zastrzeleniu nastolatka przez policjanta, czerwiec 2025 r.Mohammed Badra/EPA/PAP Zamieszki na przedmieściach Paryża po zastrzeleniu nastolatka przez policjanta, czerwiec 2025 r.

Rewolucje i powstania zawsze postrzegano jako terytorium rządzone przez chaos, gdzie o losach narodów decydują niemierzalne czynniki, jak charyzma liderów, legitymacja władzy czy nastroje społeczne. I o ile tłumaczyły one, dlaczego ludzie wychodzą na ulice, o tyle same w sobie nie dawały twardych informacji pozwalających przewidzieć, czy rewolucja dojrzewa i kiedy może wybuchnąć. Na szczęście ostatnimi laty kilku naukowców podjęło ryzyko opisania parametrów rewolucji.

Czytaj też: Wielki terror we Francji. Wystarczył donos sąsiada, co godzinę skazywano na ścięcie 50 osób

Ze wsi do miast

Aby spośród chaosu wyłoniło się jakieś prawo, trzeba przyjąć możliwie najszerszą perspektywę i szukać czynników w skali makro. Właśnie tą drogą poszedł Mark R. Beissinger, politolog z uniwersytetu w Princeton, który w książce „The Revolutionary City” stawia tezę, że w zurbanizowanym społeczeństwie rewolucja może dojść do skutku wyłącznie w mieście.

Na podstawie analizy 343 „rewolucyjnych epizodów” na całym świecie w latach 1900–2014 buduje frapującą teorię. Zauważa, że wraz z masowymi migracjami (w 1900 r. w miastach mieszkało zaledwie 13 proc. ludności świata – dziś jest to ponad 54 proc.) rewolucja stała się zjawiskiem ściśle związanym z przestrzenią miejską. Wraz z urbanizacją zmienił się też jej charakter. Dawniej bunty rodziły się przede wszystkim na wsi, w bezpiecznej odległości od centrum władzy. Również przez dużą część XX w. były to ruchy quasipartyzanckie, a ich strategią było odbijanie z rąk rządowych kolejnych prowincji.

Polityka 9.2026 (3553) z dnia 24.02.2026; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Fizyka buntu"
Reklama