Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Nadciąga wielka gorączka?

Nadciąga wielka gorączka? Na „super El Nińo” świat musi być gotowy. Są czarne scenariusze

Polowanie na wodę w wyschniętej rzece na Jawie. Z powodu zjawiska El Niño Jawę uznano w 2019 r. za obszar najbardziej narażony na ekstremalną suszę. Polowanie na wodę w wyschniętej rzece na Jawie. Z powodu zjawiska El Niño Jawę uznano w 2019 r. za obszar najbardziej narażony na ekstremalną suszę. Agung Fatma Putra/SOPA Images/LightRocket / Getty Images
Od ostatniego El Niño, które podgrzało glob do rekordowej temperatury, minęły zaledwie dwa lata. Tymczasem naukowcy już ostrzegają przed nadejściem kolejnego, być może jeszcze silniejszego. Czy ich przewidywania się sprawdzą? Wszystko zależy od atmosfery.

W czarnych scenariuszach badacze mówią o zjawisku tak intensywnym, że zdolnym uruchomić wielką falę pogodowych żywiołów w wielu regionach świata. Sprowokowana przez rozgrzany Ocean Spokojny natura miałaby zareagować ekstremalnymi suszami, falami gorąca, gwałtownymi ulewami i innymi aktami szaleństwa. Sygnały są rzeczywiście niepokojące: w tropikalnym Pacyfiku – największej na Ziemi wannie z gorącą wodą – temperatury rosną od początku roku, coraz śmielej przekraczając wieloletnie normy. Modele komputerowe dość jednoznacznie interpretują to jako zapowiedź powrotu El Nińo już w najbliższych tygodniach. W połowie maja amerykańska Narodowa Administracja Oceanów i Atmosfery (NOAA) określiła prawdopodobieństwo takiej recydywy na 91 proc.

Nawet ogłoszenie początku tegorocznego El Nińo – co może nastąpić w każdej chwili – nie oznacza jednak, że czeka nas apokalipsa, jak sugerują liczne nagłówki w mediach. Przewidywanie zachowania tego zjawiska nie przypomina prognozowania pogody na kolejny tydzień. To raczej próba odgadnięcia z półrocznym wyprzedzeniem, jak zachowa się złożony system, w którym swoją funkcję pełnią zarówno ocean, jak i atmosfera. Jeśli ten duet nie będzie zgodnie współpracował, El Nińo może się okazać słabe, a nawet zaniknąć. Oczywiście w grę wchodzi też scenariusz odwrotny – ocean i atmosfera stworzą parę idealną, w której jeden z partnerów pogodowego tanga wzmacnia drugiego. Wówczas przedrostek „super” będzie jak najbardziej uzasadniony. Problem w tym, że dziś naukowcy nie potrafią jednoznacznie wskazać właściwego scenariusza. Nie dlatego, że nie znają tego zjawiska. Po prostu mają świadomość jego ograniczeń.

Czym w ogóle jest El Nińo? W normalnych warunkach nad równikowym Pacyfikiem wieją ze wschodu na zachód wiatry zwane pasatami, które przepychają ciepłą wodę od Ameryki Południowej w stronę Azji.

Polityka 23.2026 (3567) z dnia 01.06.2026; Nauka ProjektPulsar.pl; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Nadciąga wielka gorączka?"
Reklama