Stan grypy
Gdy Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega przed groźbą światowej pandemii, nie wolno ulegać panice ani tego lekceważyć.

Świat wstrzymał oddech na wieść o rosnącej lawinowo liczbie zachorowań na świńską grypę. Najpierw mówiono o stu, potem kilkuset, a po dwóch dniach już o 1300 przypadkach zainfekowanych nowym wirusem. Co gorsze, zarazek opuścił meksykański matecznik i przedostał się do USA, Kanady, a także do Nowej Zelandii (gdzie kwarantannie poddano uczniów, którzy z objawami grypy wrócili właśnie z Ameryki Płn.).  Prawdopodobnie mamy go już w Europie. To typowe dla wirusa, który bez trudu może pokonać zastawione na niego pułapki: przenosi się przecież w postaci aerozolu; jeden kichający i kaszlący chory, nie odizolowany od otoczenia, jest w stanie zakazić setki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną