Czy nowy Boeing to rewolucja w lataniu?

Wreszcie na jawie
Dziewiczy, udany start B 787 to przede wszystkim dobra wiadomość dla LOT-u i ponad 50 innych linii, które zamówiły u Amerykanów łącznie 840 tych supernowoczesnych samolotów.

Bardzo się niecierpliwią, bo program dostaw opóźniony jest o dwa i pół roku. A chodzi przecież o maszynę, która wedle zapowiedzi producenta, ma zrewolucjonizować światowy rynek lotniczy. Boeing B787, zwany Dreamlinerem, zabiera na pokład do 330 pasażerów i jest w stanie przelecieć na jednym baku aż 17 000 km (tyle co znacznie większe od niego maszyny, ze słynnym Airbusem A380 na czele). Podobno podróżowanie największym z Airbusów jest bardzo komfortowe, ale te potężne – zabierające do 800 pasażerów samoloty - latają i będą latać tylko z największych portów świata.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną