Jak lokować i nie zbankrutować

Złoto dla naiwnych
Superokazje na rynku finansowym ciągle się zdarzają. Jak jednak odróżnić uczciwych oferentów od naciągaczy?
Erol Alis/PantherMedia

Kto chciałby dostawać 12 proc. odsetek rocznie, zamiast marnych 4 czy 5 proc. oferowanych przez banki? A może lepiej bezpiecznie zainwestować w złoto – zyskiwać, jeśli będzie ono drożeć, ale nie tracić, jeśli kruszec tanieje? A może kogoś kusi zarabianie na handlu walutami przez Internet – oczywiście przy minimalnych prowizjach? Takich, pozornie bardzo atrakcyjnych, ofert jest dziś coraz więcej. Wszystkie mają, niestety, jedną poważną wadę: oferujące je firmy nie są kontrolowane przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną