Kolejna odsłona sporu o OFE

Emerytura z obligacji?
Wśród różnych pomysłów na zmianę systemu emerytalnego pojawił się i taki (autorstwa Rady Gospodarczej przy premierze), aby część naszej składki, przekazywanej przez ZUS do drugiego filara, fundusze otrzymywały w emitowanych przez państwo obligacjach emerytalnych. Byłaby to równowartość tych 60 proc., za którą obecnie kupują one „zwyczajne” obligacje Skarbu Państwa.

Pozostałą część, którą teraz inwestują w akcje, fundusze otrzymywałyby nadal w gotówce i nadal mogłyby lokować je na giełdzie. Nie zmieniłaby się więc wysokość składki do OFE. Obligacje emerytalne każdego roku byłyby oprocentowane w wysokości równej wzrostowi PKB. Czyli nasze konta rosłyby w tym samym tempie jak gospodarka, w razie recesji – mogłyby nawet nieco topnieć. Zarobek z części składki, zainwestowanej w akcje, tak jak obecnie, zależałby od koniunktury giełdowej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną