Emerytury - będzie ulga

Zapomniany III filar
Przy okazji kontrowersyjnych zmian w OFE pojawia się wreszcie szansa na ożywienie III filaru. Szkoda, że tak późno.

Pełna emocji dyskusja na temat proponowanych przez rząd zmian w systemie emerytalnym miała na pewno jedną zaletę. Przypomniała Polakom, że bez względu na to, ile procent ich pensji będzie szło do OFE (tzw. II filar), a ile do ZUS (tzw. I filar) - i niezależnie od liczby pączkujących subkont - obowiązkowe ubezpieczenie nie zapewni im wysokiej emerytury na starość.

Bo cała reforma, którą teraz - jak chce to nazwać minister Michał Boni - tylko koryguje się, ma na celu przede wszystkim uchronienie systemu emerytalnego przed kompletnym załamaniem za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną