Rynek

Impuls, ale jaki?

Japonia: podnoszenie gospodarki

Jak odbudowywać kraj, mając już i tak olbrzymi dług publiczny – oto dylemat japońskich polityków.

Tragiczne konsekwencje trzęsienia ziemi u wybrzeży Japonii wciąż nie są do końca znane. Nie wiemy, jak długo potrwa przerwa produkcji w zakładach należących do tamtejszych koncernów samochodowych i gigantów elektroniki użytkowej. Nie znamy skali wyłączeń prądu, jakie będą dotykać różne regiony Japonii w najbliższych dniach. Nie jesteśmy wreszcie w stanie przewidzieć konsekwencji dramatycznych wydarzeń w uszkodzonych elektrowniach atomowych i kosztów ewentualnych ewakuacji na wielką skalę.

Wiemy natomiast, że katastrofa zdarzyła się w kraju ze zdecydowanie najwyższym na świecie zadłużeniem, liczonym proporcjonalnie do wielkości gospodarki (przekraczającym już 220 proc. tamtejszego PKB). Oczywiście specyfika japońskiego długu publicznego, finansowanego przede wszystkim przez samych Japończyków, sprawia, że obligacje emitowane przez rząd w Tokio nadal należą do najbezpieczniejszych papierów na świecie. Ale o ile jeszcze można zwiększyć i tak olbrzymi dług, by ponieść wielkie kosztowy odbudowy zniszczonych regionów? Gdzie leży granica, za którą nawet Japonii przestaje się ufać?

Z drugiej strony nie można wpadać w panikę. Największe straty dotknęły fragment kraju, który nie jest kluczowy dla tamtejszej gospodarki. To właśnie jej olbrzymi rozmiar sprawi, że jako całość skutki trzęsienia ziemi odczuje w sposób ograniczony. Jeszcze mniejszy będzie wpływ ostatnich wydarzeń na światową gospodarkę, której Japonia jest oczywiście wciąż istotnym elementem (ponad 8 proc. globalnego PKB), ale jednak z roku na rok coraz mniej ważnym. Zwłaszcza wobec szybko rosnących Chin i Indii.

Katastrofa dotyka kraj szczególny – z jednej strony bardzo bogaty, ze znakomicie wykształconymi mieszkańcami i innowacyjnymi przedsiębiorstwami. A równocześnie pozostający od ponad dwóch dekad w gospodarczej stagnacji, gdzie okresy recesji przeplatają się z krótkotrwałym wzrostem. Prawdopodobnie z powodu trzęsienia ziemi Japonia wyjdzie z obecnej recesji później. Choć nie brak też optymistów, przekonujących, że wysiłek odbudowy części kraju da gospodarce spory - choć zapewne krótkotrwały - impuls. A to za mało, aby wyjść z zaklętego kręgu zerowych stóp procentowych i spadających cen. Bo to on właśnie, a nie nawet najpotężniejsze tsunami, jest prawdziwą katastrofą Kraju Kwitnącej Wiśni.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną