Kolejny kraj UE w kłopotach?

Portugalia to nie Grecja
Nie ma jakoś wiary, że europejska gospodarka stopniowo podnosi się z kolan. Nastroje nadal są zwarzone. I są do tego powody.

Najpierw agencja ratingowa Standard & Poor`s uznała, że propozycja pomocy Grecji złożona niedawno przez prywatne banki jest tak słaba, że w praktyce oznacza bankructwo tego kraju. Tydzień później inna i też renomowana agencja Moody`s aż o 4 poziomy obniżyła długoterminowy rating Portugalii uznając, że ryzyko jej niewypłacalności ostro rośnie. Wystawiający te cenzurki to firmy amerykańskie, ale trudno uznać, że powodowała nimi wyłącznie niechęć do Europy i gra na zniżkę wartości euro.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną