Grecja i euro uratowane. Na razie

Szczyt z sukcesem
50 procent wartości posiadanych obligacji – to straty, jakie poniosą greccy wierzyciele, wśród których dominują europejskie banki. To kluczowe postanowienie zakończonego szczytu w sprawie strefy euro w Brukseli.
Dług Grecji, który aktualnie wynosi 350 miliardów, zmniejszy się o 100 miliardów euro.
PantherMedia

Dług Grecji, który aktualnie wynosi 350 miliardów, zmniejszy się o 100 miliardów euro.

Negocjacje skończyły się w czwartek nad ranem. - Nowa era rozpoczęła się dla Grecji – tak skomentował decyzję w sprawie rewizji planu ratunkowego dla Grecji premier  tego kraju Jeorjos Papandreu. - To będzie dla nas nowy punkt wyjścia, ale musimy kontynuować pracę - podkreślił Papandreu na briefingu po zakończeniu szczytu.

Po trwających ponad 10 godzin negocjacjach,  w czwartek nad ranem osiągnięto porozumienie. Banki zgodziły się ponieść straty w wysokości 50 proc. wartości greckich obligacji. Dzięki tej decyzji  dług Grecji, który aktualnie wynosi 350 miliardów, zmniejszy się o 100 miliardów euro. Jak wyjaśniał na konferencji prasowej  przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, chodzi o to, by doprowadzić Grecję na ścieżkę, na której byłaby ona w stanie zredukować do 2020 r. swój dług publiczny z obecnych 162 procent PKB do 120 procent. - Europa powinna była dać wspólną odpowiedź na kryzys. I wierzę, że teraz mamy po temu doskonałe możliwości  – wyjaśniał szef Komisji Europejskiej  Jose Manuel Barroso.

Premier Grecji nie krył swojego zadowolenia. Podkreślał, że ma nadzieję, że redukcja długu da greckiej gospodarce powiew świeżego powietrza i przygotuje grunt pod nowy wzrost gospodarczy. Papandreu przyznał, że jest szansa powrotu Grecji na międzynarodowy rynek obligacji przed 2021 rokiem.  Wszystko jednak zależy od reakcji rynków, które pokażą, czy ten plan jest możliwy do realizacji.

Ratunek dla Europy
Porozumienie osiągnięto też w sprawie wzmocnienia funduszu ratunkowego strefy euro (EFSF).  Fundusz stanowi najważniejsze narzędzie Eurolandu w walce przeciwko rozszerzeniu greckiego kryzysu na inne kraje europejskie. Obecnie fundusz posiada 440 mld euro zdolności pożyczkowej. Jak przyznał Herman Van Rompuy, zdolność ta ma wzrosnąć nawet do biliona euro. EFSF wzmocni swoje działanie zarówno poprzez przejmowanie części ryzyka inwestorów kupujących obligacje zagrożonych państw euro, jak i poprzez przyciąganie nowego kapitału, prawdopodobnie z Chin.

Europejscy przywódcy zaakceptowali też przedstawiony przez Silvio Berlusconiego plan redukcji włoskiego długu. Włochy zobowiązały się do osiągnięcia zrównoważonego budżetu do 2013 roku. Jak podkreślał jednak Manuel Barroso, oceną włoskiego planu reform oraz nadzorem jego wdrażania będzie zajmować  się Komisja Europejska.

Na wiadomość o pozytywnym zakończeniu szczytu, który nazywano ostatnią szansą ratunku dla zadłużonej Grecji (wraz z nią – dla całej strefy euro), giełdy zareagowały silnymi wzrostami kursów akcji. Nie brak jednak głosów ekonomistów, którzy twierdzą, że to tylko reanimowanie konającego, i że problem narastającego greckiego długu wróci jak bumerang za kilkanaście miesięcy.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj