Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

Kanty na kontach
Oburzeni demonstranci na ulicach Nowego Jorku, Madrytu i Aten nie mieli cienia wątpliwości: kryzysowi winne są banki. To skandal, że rządy je dziś ratują, zamiast wspierać zwykłych ludzi.
Właścicielami banków we współczesnym kapitalizmie (wbrew wyobrażeniom demonstrantów okupujących Wall Street) nie jest wąska grupa chciwych grubasów z cygarami.
david_shankbone/Flickr CC by 2.0

Właścicielami banków we współczesnym kapitalizmie (wbrew wyobrażeniom demonstrantów okupujących Wall Street) nie jest wąska grupa chciwych grubasów z cygarami.

To że protestujący ludzie obwiniają o wszystko banki, nie powinno specjalnie dziwić. Najpierw zanieśli tam swoje oszczędności. Mili urzędnicy szybko im wytłumaczyli, że standardowe lokaty dużych zysków nie przyniosą. Prawdziwe dochody osiągną kupując oferowane przez banki nowe produkty finansowe: fundusze inwestycyjne, obligacje, polisy emerytalne. Jednocześnie zaczęło się kuszenie tanimi kredytami.

Karta kredytowa? Jeszcze niedawno prestiżowy produkt przysługujący tylko najlepszym klientom raptem stał się dostępny dla wszystkich.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną