PKB Niemiec - dobre dane, gorsze perspektywy

Ostatni silnik euro
Wstępne dane za ubiegły rok są dla Niemców znakomite. Ale euforii u naszego zachodniego sąsiada nie ma, bo nadchodzą znacznie gorsze czasy. Czy Polska też ma się czego bać?

W zasadzie to woda na młyn tych wszystkich, którzy - jeszcze przed powstaniem strefy euro - podstawowy problem wspólnej waluty widzieli nie w braku dyscypliny budżetowej, ale w olbrzymich różnicach między gospodarki poszczególnych państw. Rok 2011 nie mógł ich lepiej zilustrować. Gdy Włochy i Hiszpania stanęły w miejscu, a Francja z wielkim trudem prawdopodobnie zdołała osiągnąć wzrost ok. 1,5 proc. PKB, niemiecka gospodarka  - jako jedyna z dużych w strefie euro - może się pochwalić znakomitym wynikiem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną