Dojrzewanie do strategicznej odpowiedzialności
Do niedawna pod pojęciem społecznej odpowiedzialności biznesu rozumiano głównie doraźne działania o charakterze charytatywnym. Dziś liderzy biznesu budują długofalowe strategie rozwoju swoich firm w oparciu o założenia społecznej odpowiedzialności.
Zajęcia w symulatorze dachowania są obowiązkowym i nieodłącznym elementem projektu Bezpieczna Flota PZU. Każdy, kto skorzysta z symulatora, nie ma już najmniejszych wątpliwości, że należy zawsze zapinać pasy bezpieczeństwa - również siedząc z tyłu.
PZU/Materiały promocyjne

Zajęcia w symulatorze dachowania są obowiązkowym i nieodłącznym elementem projektu Bezpieczna Flota PZU. Każdy, kto skorzysta z symulatora, nie ma już najmniejszych wątpliwości, że należy zawsze zapinać pasy bezpieczeństwa - również siedząc z tyłu.

Ocena aspektów środowiskowych to bardzo ważny element planowania inwestycji w PGNiG.
PGNiG/Materiały promocyjne

Ocena aspektów środowiskowych to bardzo ważny element planowania inwestycji w PGNiG.

Orange zachęca swoich klientów do korzystania z e-faktury.
Orange/Materiały promocyjne

Orange zachęca swoich klientów do korzystania z e-faktury.

Jeszcze całkiem niedawno, bo w latach dziewięćdziesiątych XX w., mało który menedżer w Polsce słyszał o społecznej odpowiedzialności biznesu (ang. corporate social responsibility, CSR). Niewielu przedsiębiorców łączyło działalność swoich firm z etyką czy powinnościami wobec społeczności lokalnych czy środowiska. Dominowało przekonanie, że co nie jest zabronione, to jest dozwolone, a w biznesie chodzi przede wszystkim o wypracowanie ekonomicznego zysku; mniej ważne, jak był osiągany. Dopiero od niedawna sytuacja mocno się zmienia. W dużej mierze to zasługa mediów, które bezwzględnie nagłaśniają przypadki naruszeń, korupcji, niejasnych powiązań biznesu z polityką, piętnują próby wprowadzania w błąd klientów, nieetyczne praktyki wobec pracowników, brak spójności między deklaracjami i działaniami itp. Wystarczy jeden negatywny artykuł w prasie, a nawet komentarz czy post na portalu społecznościowym, by narazić na szwank reputację firmy.

Zainteresowanie odpowiedzialnością społeczną wymusza także presja ze strony obecnych w Polsce korporacji międzynarodowych, które oczekują od swoich partnerów biznesowych spełnienia podobnych standardów, do jakich zobowiązały się one. Ale i same firmy coraz częściej rozumieją, że skoro funkcjonują w społeczeństwie i środowisku, to muszą analizować i uwzględniać skutki społeczne i ekologiczne swojej działalności.

Świadomość zagadnień CSR w polskich firmach nie jest jednak równomierna. Wyższa jest w przedsiębiorstwach dużych i dojrzałych, mniejsza w małych i założonych stosunkowo niedawno – te starają się przede wszystkim przetrwać w konkurencyjnym środowisku. Z najnowszych badań „Ocena stanu wdrażania standardów społecznej odpowiedzialności biznesu” przeprowadzonych przez MillwardBrown SMG/KRC i PwC dla PARP wynika, że pojęcie „społeczna odpowiedzialność biznesu” zna 31% przedstawicieli firm działających w Polsce – szczególnie zaś firmy duże (70%), powstałe ponad 15 lat temu (52%) oraz prowadzące działania na rynkach zagranicznych (59%). 2/3 firm, które znają pojęcie CSR, w ten czy inny sposób realizuje działania z nią związane, ale zdecydowanie rzadziej są to firmy mikro (56% wskazań) niż pozostałe firmy (ok. 80% wskazań).

Od zaprzeczenia do transformacji

Erik G. Hansen i Ralf Reichwald z Uniwersytetu Technicznego w Monachium wyróżniają pięć poziomów dojrzałości firm w zakresie wdrażania CSR. Najniższym jest zaprzeczenie (firma skupia się na osiąganiu zysków i odpieraniu ataków), drugim zgodność z regulacjami (firma kładzie nacisk na ochronę reputacji i zarządzanie ryzykiem), trzecim – dążenie do efektywności (firma postrzega CSR jako możliwe źródło przewagi konkurencyjnej, integruje działania CSR w procedury zarządzania, skupia się na poprawie produktywności i efektywności zużycia zasobów, analizuje swoją odpowiedzialność w całym cyklu życia produktu), czwartym – strategiczny CSR (aspekty odpowiedzialności społecznej wbudowane w strategię biznesową, ponadprzeciętna jakość produktów, innowacje nakierowane są na kreowanie bezpiecznych i przyjaznych dla środowiska produktów), piątym – poziom transformacyjny (aspekty społeczne i środowiskowe widoczne w codziennym podejmowaniu decyzji, firma prowadzi dialog z partnerami społecznymi, promuje idee CSR w swojej branży, stara się przyczyniać do postępu społecznego, poprawy jakości życia teraz i w przyszłości).

Sposób myślenia polskich firm o odpowiedzialności społecznej zależy od tego, jaka jest ich dojrzałość, ale i główna motywacja. W Polsce coraz częściej firmy widzą zależność: nie działamy odpowiedzialnie – ponosimy większe ryzyko. Rozumieją one na przykład, że jeśli dziś zniszczą środowisko, jutro będą płaciły wysokie kary. Jeśli zbyt mocno „docisną” podwykonawców, jutro nie będą miały z kim współpracować. Złe traktowanie pracowników skończy się utratą utalentowanych ludzi, a nieetyczne podejście do klientów – ich odejściem do konkurencji. Jest już też grupa przedsiębiorstw, którym udało się przenieść kwestię CSR na poziom strategii i tworzenia nowych możliwości dzięki wdrażaniu zasad odpowiedzialności społecznej. Firmy te są świadome własnego wpływu na otoczenie i potrafią je mierzyć, narzucają sobie długofalowe zobowiązania na rzecz zrównoważonego rozwoju i stale je podwyższają, ich programy CSR są dobrze przemyślane i wbudowane w długofalowe strategie biznesowe. Konsekwentnie realizowane przynoszą korzyści firmie i jej otoczeniu.

Dobre praktyki

Firmy, które strategicznie podchodzą do CSR, często planują swoje zaangażowanie w czterech dziedzinach, które w sumie obejmują całokształt dzałalności firmy. Pierwszą są działania na rzecz społeczeństwa. Dobrą praktyką są tu np. programy PZU, które firma ta od lat podejmuje na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. „Stop Wariatom Drogowym”, „Resztę opowiem, jak wrócę”, „Użyj wyobraźni” i ostatnio uruchomiony program szkoleń dla kierowców flotowych – częstych sprawców wypadków – „Bezpieczna Flota PZU”. U podstaw decyzji o rozpoczęciu realizacji programu znajduje się niepokojący fakt, iż w Polsce ok. 1800 osób rocznie ponosi śmierć w wypadkach samochodowych w trakcie pełnienia obowiązków zawodowych. Zaproszone do programu firmy mają możliwość skorzystania z dofinansowanych przez PZU, dedykowanych potrzebom ich flot, szkoleń dla kierowców. PZU dofinansowuje szkolenia z ryzyka w ruchu drogowym oraz z doskonalenia techniki jazdy samochodem osobowym, ciężarowym i autobusem, a także szkolenia e-learningowe. PZU zapewnia także możliwość skorzystania w bezpiecznych warunkach z symulatora dachowania oraz symulatora zderzenia w pasach. Pomagamy rozwiązać ważny problem społeczny, a jednocześnie osiągamy korzyści biznesowe w postaci obniżenia szkodowości w obszarze ubezpieczeń komunikacyjnych – mówi Piotr Glen z Biura Marketingu PZU.

PZU od lat wspiera także realizowany przez Polską Unię Onkologii Konkurs Zdrowa Gmina, którego celem jest zwiększenie liczby osób zgłaszających się na badania profilaktyczne, ukierunkowane na wczesne wykrywanie nowotworów. W ramach konkursu uczestniczące gminy mają za zadanie zmobilizować swoich mieszkańców do wykonania badań. Te gminy, które wykażą się największą pomysłowością, inwencją i przede wszystkim skutecznością, mogą liczyć na atrakcyjne nagrody finansowe, które przeznaczają na dalsze działania związane z szeroko rozumianą profilaktyką zdrowotną na terenie gminy. Co ma z tego PZU? Efektem biznesowym, wynikającym z udziału w Konkursie Zdrowa Gmina, jest dla PZU obniżenie szkodowości w obszarze wypłat świadczeń z tytułu zgonów, ale przede wszystkim rozwiązujemy ogromny problem społeczny, bardzo trudnej walki z chorobą nowotworową – dodaje Piotr Glen.

 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną