Zgrzyty w koalicji PO-PSL

Skok w bok czy początek końca?
Donald Tusk i Waldemar Pawlak nie dogadali się w sprawie „ustawy 67”. Platforma będzie w tej sprawie szukać poparcia Ruchu Palikota. Czy jest to tylko skok w bok jednego z koalicjantów, czy może początek końca koalicji rządzącej? Wydaje się, że raczej to pierwsze, ale czas wcale nie pracuje na korzyść ludowców.

Pawlak znajduje się między młotem a kowadłem. Młotem są topniejące sondaże jego partii. Sposobem na podtrzymanie malejącej popularności może się więc wydawać prospołeczność PSL. Jej wyrazem ma być chęć złagodzenia warunków wydłużania wieku, uprawniającego do emerytury. Ale w tej kwestii ludowcy nie potrafili być konsekwentni. Najpierw upierali się przy premii za każde dziecko, którego urodzenie pozwalałoby przyspieszyć emeryturę o 3 lata. To rozwiązanie jednak byłoby korzystne wyłącznie dla kobiet ubezpieczonych w KRUS, których świadczenie nie zależy od sumy wpłaconych składek.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną