Jak Grecja psuje nam złotówkę

Greksodus
Świat coraz bardziej boi się wyjścia Grecji ze strefy euro. Tymczasem sama operacja nie jest wcale niewykonalna, nie musi też wywołać rozpadu unii walutowej. Przeciwnie, polubowny rozwód mógłby być najlepszym wyjściem dla wszystkich stron.
Z własną walutą Grecja będzie w stanie opanować zapaść finansowo-gospodarczą. Wstrząs na rynkach będzie potężny, ale strefa euro przeżyje powrót Grecji do drachmy.
Richard T. Nowitz/Corbis

Z własną walutą Grecja będzie w stanie opanować zapaść finansowo-gospodarczą. Wstrząs na rynkach będzie potężny, ale strefa euro przeżyje powrót Grecji do drachmy.

Z ostatniej chwili:

„Ogłaszam, że wczoraj o północy euro przestało być prawnym środkiem płatniczym na terytorium kraju. Decyzją parlamentu Grecja wystąpiła z Unii Europejskiej, a od dziś prawnym środkiem płatniczym na terenie kraju jest nowa drachma. Wywóz euro jest zakazany, a bank centralny rozpoczął pieczętowanie starych banknotów znakami nowej waluty. Banki komercyjne pozostaną zamknięte przez pięć dni, bankomaty będą wydawać jedynie pieczętowany pieniądz.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną