Żegnaj, telewizjo analogowa

Prosimy nie regulować odbiorników
Przechodzimy na cyfrę. W środę wyłączono pierwsze nadajniki analogowe, kolejne zostaną odłączone za trzy tygodnie. Proces cyfryzacji zakończy się w połowie przyszłego roku. Czym w istocie jest i kto chce na nim zarobić?
Marek Sobczak/Polityka

Pierwsze doświadczenia z lubuskiego będą decydujące dla całej operacji wyłączania sygnału analogowego – pisze Edwin Bendyk. „To dobry region na start. Wielu mieszkańców eksperymentowało już z telewizją cyfrową kupując dekodery do odbioru sygnału telewizji niemieckiej. Druga zaleta wynika z faktu, że zasięg nadajników w Zielonej Górze i Żaganiu pokrywa się niemal dokładnie z granicami województwa. To znakomicie ułatwiało kampanię promocyjną.

(…)

Czy coś więc może popsuć szyki siłom postępu technicznego? – Od strony technicznej nie widać zagrożeń – twierdzi Andrzej Zarębski. – Niewiadomą jest jednak skala wykluczenia cyfrowego, czyli liczba ludzi, którzy nie potrafią dostosować się do nowej technologii. A Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dodaje: – Najgorszy możliwy scenariusz to zahamowanie procesu pod wpływem ewentualnych protestów i ponowne włączenie nadawania analogowego”.

Więcej w najnowszym numerze POLITYKI – dostępnym w kioskach, na iPadzie i w Polityce Cyfrowej.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj