Czas morskich inwestycji

Co można z morzem
Kończą się czasy pustego morza, użytkowanego głównie przez żeglugę i rybaków. Nadeszła pora prawdziwego inwestowania, także w polskiej części Bałtyku.
Droga rybaków na łowiska może się wydłużyć. Oznacza to większe koszty paliwa i mniejszą efektywność ekonomiczną połowów.
Maciej Kosycarz/KFP

Droga rybaków na łowiska może się wydłużyć. Oznacza to większe koszty paliwa i mniejszą efektywność ekonomiczną połowów.

Administracja morska zaczyna od przetargu. Chce wybrać autorów projektu planu zagospodarowania przestrzennego polskich obszarów morskich. To wody terytorialne (pas 12 mil morskich, ciągnący się wzdłuż polskich brzegów) i wyłącznej strefy ekonomicznej, z której możemy czerpać korzyści. Na lądzie takie plany są rutyną, choć często rodzą się długo i w męce, bo słono kosztują i ograniczają dowolność decyzji miejscowych władz. Plan dla morza to novum.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną