Jak Polak oszczędza w kryzysie

Portfel do przeglądu
Polacy niepokoją się kryzysem. Jeszcze go nie widzą, ale o nim słyszą, więc na wszelki wypadek starają się żyć oszczędniej. Dla polskiej gospodarki to spory kłopot.
Myriams-Fotos/Pixabay

Salony samochodowe są wyjątkowo czułym barometrem nastrojów konsumenckich. Zawsze kiedy pojawia się niepokój dotyczący sytuacji ekonomicznej, tu dostrzegany jest najwcześniej. Zakup nowego auta to spora inwestycja, dlatego w domowym budżecie skreśla się go w pierwszej kolejności. Tak na wszelki wypadek, do czasu nim sytuacja się nie wyjaśni. Stare auto może pojeździć przecież jeszcze rok czy dwa. Zresztą czy tak dużo trzeba jeździć? Benzyna jest droga, więc może lepiej przesiąść się do komunikacji miejskiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną