Rynek

Wykopalnia prezesa

Czym Jarosław Zagórowski podpadł górnikom

Na Śląsku się dziwią, że w branży, w której rządzą związkowcy, tak radykalny menedżer zdołał przetrwać już osiem lat. Na Śląsku się dziwią, że w branży, w której rządzą związkowcy, tak radykalny menedżer zdołał przetrwać już osiem lat. Dominik Gajda / Agencja Gazeta
Strajk w Kompanii Węglowej był po to, żeby nikt z górników nie stracił pracy. Strajk w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest po to, by jedna osoba pracę straciła: prezes Jarosław Zagórowski. Za co oni go tak nie znoszą?
W kopalniach JSW sporo zainwestowano w nowy, drogi sprzęt. Dlatego prezes usiłował namówić górników do przejścia z 5-dniowego na 6-dniowy system pracy.Beata Zawrzel/Reporter W kopalniach JSW sporo zainwestowano w nowy, drogi sprzęt. Dlatego prezes usiłował namówić górników do przejścia z 5-dniowego na 6-dniowy system pracy.

Jeśli jeden człowiek, który ma na imię Jarosław, myślał, że poradzi sobie z górnikami, to się mylił. Ja mieszkam w Rybniku. Tam jest taka ulica, Gliwicka 72. Na Gliwickiej 72 mieści się szpital psychiatryczny i, z całym szacunkiem do prezesa, jego miejsce jest właśnie tam – wołał do górników podczas strajkowej masówki w jednej z kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Polityka 7.2015 (2996) z dnia 10.02.2015; Polityka; s. 19
Oryginalny tytuł tekstu: "Wykopalnia prezesa"

Czytaj także

Społeczeństwo

Jak utrzymać pożądanie w związku z długim stażem

Zbigniew Liber w rozmowie z Joanną Cieślą o relacjach miłości i seksu.

Joanna Cieśla
12.01.2017