Czy nowa ustawa krajobrazowa wyprze reklamy z centrów miast

Świat bez szmat
Czy polskie ulice uda się uratować z reklamowej powodzi? Obiecują to twórcy wchodzącej w życie ustawy krajobrazowej. Ale branża reklamowa nauczyła się obchodzić prawo.
Polski rynek reklamy zewnętrznej w ubiegłym roku miał ok. 450 mln zł przychodów.
Bartłomiej Kudowicz/Forum

Polski rynek reklamy zewnętrznej w ubiegłym roku miał ok. 450 mln zł przychodów.

Metod jest wiele. Najprostsza to działanie na bezczelnego. Umawiasz się z właścicielem budynku i wieszasz foliową albo siatkową reklamę na elewacji. Albo gdziekolwiek, byle była widoczna dla możliwie największej grupy widzów. Bo dla reklamodawcy liczy się koszt dotarcia do potencjalnego klienta. Im więcej oglądaczy, tym cena za reklamę wyższa. Żadnego występowania do nadzoru budowlanego czy władz miejskich. Powieszę, i co mi zrobicie?

Zrobić można niewiele i niewiele się robi. W przypadkach wyjątkowego nasilenia bezczelności nadzór budowlany wszczyna postępowanie w sprawie usunięcia samowoli.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj