Krótka historia Nobli z dziedziny ekonomii

Nobel dobra rada
Co z tego, że Nobel z ekonomii to teoretycznie żaden Nobel. I tak wyczekuje tej nagrody cały świat, licząc na wskazówkę: co dalej z pokryzysowym bałaganem? I jaki styl myślenia obowiązuje w tym sezonie.
Wręczenie Nagród Nobla w Sztokholmie, 1969 r. Pierwszy z prawej: Jan Tinbergen, laureat przyznanego po raz pierwszy Nobla ekonomicznego.
Rue des Archives/EAST NEWS

Wręczenie Nagród Nobla w Sztokholmie, 1969 r. Pierwszy z prawej: Jan Tinbergen, laureat przyznanego po raz pierwszy Nobla ekonomicznego.

Takie mamy czasy, że w dobrym tonie jest się trochę z ekonomistów ponabijać. Przypomnieć im, że przepowiedzieli sześć z trzech ostatnich kryzysów gospodarczych (to taki żart, że starczy, by jakiś drugorzędny wskaźnik koniunktury poszedł w dół, a oni już wieszczą koniec świata). Albo odwrotnie. Można wyrazić autentyczne zdziwienie (jak królowa angielska kilka lat temu podczas wizyty w London School of Economics), że choć ekonomiści to przedstawiciele najlepiej opłacanej i dopieszczonej nauki społecznej, to i tak nie potrafili zapobiec krachowi z 2008 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj