Stracone pokolenie polskiego biznesu

Profus na spalonym
Z panamskich papierów wyskoczył nieco już zapomniany Marek Profus. To dobry przykład, jak zmarnowaliśmy pierwsze pokolenie polskiego biznesu.
Marek Profus jest symbolem pewnego pokolenia. Trochę, niestety, straconego. To generacja, która potrafiła świetnie wykorzystać możliwości, jakie otworzył polski skok w kapitalizm.
Piotr Waniorek/Forum

Marek Profus jest symbolem pewnego pokolenia. Trochę, niestety, straconego. To generacja, która potrafiła świetnie wykorzystać możliwości, jakie otworzył polski skok w kapitalizm.

Dziś nazwisko Profus nie robi już dużego wrażenia. Ale na początku lat 90. robiło. I to jakie! – Pamiętam wielki baner „Profus Management” na fasadzie Dworca Centralnego w Warszawie. Umieszczony tak, żeby było go widać z okien hotelu Marriott. A co to był Marriott, to chyba nie muszę panu tłumaczyć?! – wspomina jeden z dawnych współpracowników biznesmena (czemu mówi anonimowo, dowiedzą się państwo niebawem). Marek Profus, warszawiak, rocznik 1952.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną