Rynek

Sprzedaż kart prepaid już tylko po okazaniu danych osobowych. Kto na tym zarobi?

Nikada/Vetta / Getty Images
Obowiązek rejestracji kart SIM naszego bezpieczeństwa na pewno nie poprawi. Pozwoli za to trochę oszczędzić, bo zaostrzy walkę telekomów o zdezorientowanych klientów.

Od dzisiaj każdy kupujący kartę SIM typu prepaid musi udowodnić sprzedawcy swoją tożsamość. Kto zaś używa komórki z taką kartą i nie rejestrował się przy jej zakupie, ma pół roku, aby to zrobić w salonie jednej z sieci. W lutym 2017 r. czeka nas wielkie wyłączanie kart SIM, do których nikt nie chciał się przyznać. W ten sposób Polska dołącza do wielu krajów Unii Europejskich, które mają podobne wymagania wobec obywateli.

Wielu, ale nie wszystkich. W Austrii, Szwecji czy Finlandii obowiązku rejestracji kart SIM typu prepaid bowiem wcale nie ma. I jakoś z tego powodu nie jest tam wcale mniej bezpiecznie niż gdzie indziej.

Bo czy taki krok rzeczywiście poprawi nasze bezpieczeństwo? Czy terrorysta planujący zamach będzie się posługiwał prawdziwymi danymi, rejestrując kartę SIM? Czy nie skorzysta po prostu z taniego roamingu i nie kupi takiej karty w kraju, gdzie wciąż można to zrobić anonimowo? Jest tyle możliwości obejścia nowych przepisów, że lepiej nie robić sobie złudnych nadziei. Za to polskie państwo pod rządami PiS dostaje do ręki kolejne narzędzie do łatwiejszego śledzenia zwykłych obywateli.

Obowiązek rejestracji kart SIM może spowodować za to duże zmiany na naszym rynku telekomunikacyjnym. Tam już rozgorzała walka o właścicieli ponad 20 milionów kart SIM, które nie są zarejestrowane. Sieci kuszą, aby formalności dopełnić właśnie u nich, bo to znakomita okazja, aby przy okazji skłonić klienta do przeniesienia numeru. Dzięki akcjom promocyjnym pod hasłem „Rejestracja” można dostać dodatkowe minuty i gigabajty danych. Oczywiście za cenę utraty prywatności.

Na razie kolejek w salonach nie będzie, ale na początku przyszłego roku na pewno czeka nas spore zamieszanie. Wówczas wiele osób, przestraszonych perspektywą utraty swojego numeru, ruszy do punktów obsługi klienta. Niektórzy za to pewnie do końca będą w żyć w nieświadomości i w lutym zdziwią się, gdy z ich aparatu nie będzie już można zadzwonić. Wtedy telekomy ruszą do kolejnej walki o osieroconych klientów.

Będą wśród nich zwłaszcza osoby starsze, gorzej zorientowane w temacie rejestracji kart SIM. Przed takimi sieciami jak Play, Plus, T-Mobile, Orange czy też operatorzy wirtualni pracowite miesiące. Kto z tej batalii wyjdzie zwycięsko?

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną