Rynek

Krew zalewa

Jezioro Jamno zagrożone: wszystko przez inwestycje

Kanał łączący morze z jeziorem Jamno i falochron, który miał go chronić podczas wielkich sztormów, ale nie spełnił oczekiwań. Kanał łączący morze z jeziorem Jamno i falochron, który miał go chronić podczas wielkich sztormów, ale nie spełnił oczekiwań. materiały prasowe
Potęgę morza widać po sezonie, kiedy plaże pustoszeją. Dopiero wtedy Bałtyk punktuje błędy człowieka.
Jamno jako jezioro przymorskie jest siedliskiem objętym ochroną w ramach sieci Natura 2000.Marta Błażejowska/Agencja Gazeta Jamno jako jezioro przymorskie jest siedliskiem objętym ochroną w ramach sieci Natura 2000.

Kiedy pierwszy tej jesieni sztorm demolował mola w Sopocie i Gdańsku, inżynier Krzysztof Najda z Koszalina pojechał na mierzeję oddzielającą od Bałtyku Jamno, dziewiąte pod względem wielkości jezioro w Polsce. Chciał sprawdzić, jak działają umocnienia przeciwpowodziowe zbudowane u wylotu kanału, który łączy Jamno z morzem. Bo Najda, zapalony wędkarz, od ponad dwóch lat walczy, by przywrócić jezioru ożywcze wlewy wód morskich, a rybom kanał jako drogę wędrówek między morzem, jeziorem i wpadającymi doń rzekami.

Polityka 50.2016 (3089) z dnia 06.12.2016; Rynek; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Krew zalewa"

Czytaj także

Społeczeństwo

Krótkoterminowi turyści wysiedlają mieszkańców miast

Krótkoterminowy turysta już wysiedlił mieszkańców krakowskiej starówki. Teraz masowo rezerwuje Warszawę.

Edyta Gietka
29.08.2019