Piractwo – walka z wiatrakami

Patrz, komu płacisz
Polska to raj dla piratów. Politycy boją się z nimi walczyć, a internauci i reklamodawcy gotowi są im płacić.
Dzięki nowym technologiom piratem jest dzisiaj być łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej.
Mirosław Gryń/Polityka

Dzięki nowym technologiom piratem jest dzisiaj być łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej.

W świetle polskiego prawa właściciel serwerów nie musi sam sprawdzać, czy wgrywane przez użytkowników pliki są legalne.
Mirosław Gryń/Polityka

W świetle polskiego prawa właściciel serwerów nie musi sam sprawdzać, czy wgrywane przez użytkowników pliki są legalne.

audio

AudioPolityka Cezary Kowanda - Patrz komu płacisz

Kinga Jakubowska pięć lat temu założyła fundację o nazwie Legalna Kultura. Postanowiła na tyle wyedukować Polaków, żeby choć część zrezygnowała z piractwa i zaczęła uczciwie kupować filmy, seriale czy książki. Wówczas z piractwem walczono, strasząc głównie karami i policyjnymi przeszukaniami. Jakubowska postawiła na przekaz pozytywny. Chciała pokazać, że twórcy to też ludzie, którzy muszą z czegoś żyć. To jej fundacja zasłynęła z krótkich komunikatów w kinach przed rozpoczęciem seansu. Czarny ekran, w prawym dolnym rogu logo Legalnej Kultury, a w tle głos, najczęściej znanego aktora lub reżysera, który dziękuje widzom, że wybrali seans z legalnego źródła.

Wszystko zaczęło się w czasach, gdy Jakubowska była szefową dystrybutora Kino Świat. Wówczas z trwogą patrzyła, ile straci na każdym kolejnym filmie z powodu piratów. – Czara goryczy przelała się, gdy do sieci wrzucono, dwa tygodnie przed polską premierą, nielegalną kopię filmu Woody’ego Allena „O północy w Paryżu” w polskiej wersji językowej. Obejrzało ją za darmo 400 tys. osób, a sama licencja na Polskę kosztowała nas 250 tys. euro. Wówczas postanowiłam działać – wspomina Jakubowska.

Dzięki nowym technologiom piratem jest jednak być łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie trzeba wychodzić z domu i szukać na bazarze pirackich płyt. Nie trzeba już nawet wyszukiwać plików z pirackimi filmami i serialami, a potem ściągać je na dysk. Kolejne lata przynoszą nowe narzędzia. Teraz wielką karierę robi streaming, czyli technologia, którą umożliwił szerokopasmowy internet. Dzięki niej pirackie kopie ogląda się od razu, „na żywo”, tak jak zwykłą telewizję. Największe zmiany w ostatnich latach nastąpiły w finansowaniu piractwa. Autorzy czerwcowego raportu Deloitte, stworzonego na zlecenie Stowarzyszenia Kreatywna Polska, obliczyli, że Polacy płacą piratom w sieci już ponad 900 mln zł rocznie. To informacja zaskakująca, bo przecież piractwo w internecie długi czas było kojarzone wyłącznie z darmochą (patrz też art. POLITYKA 26).

Dziś często trzeba zapłacić, aby w streamingu nielegalnie obejrzeć film, zwłaszcza wersję w lepszej jakości. Dlaczego nielegalnie? Bo nie wszystkie najnowsze produkcje można od razu legalnie kupić w sieci. Pieniędzy za ściąganie na własny dysk (nazywanych często „opłatą za transfer”) żądają także serwisy, gdzie zamieszczone zostały pliki z pirackimi wersjami filmów czy seriali albo klipy z muzyką. Haraczu oczekują nawet właściciele stron, poprzez które nielegalnie transmituje się wydarzenia sportowe, oficjalnie dostępne w systemie Pay-Per-View (PPV). Piraci też mają swoje Pay-Per-View, tyle że oczywiście tańsze od tego legalnego. Płaci się przelewem internetowym, kartą albo drogimi esemesami. I biznes się kręci.

Na pewno pomagają mu polskie przepisy. Kto ściąga nielegalnie filmy, seriale, książki czy czasopisma, nie ma u nas powodów do obaw. Zupełnie inaczej niż ten, kto instaluje na komputerze pirackie oprogramowanie. Wielkie koncerny informatyczne potrafiły zadbać o swoje interesy, w przeciwieństwie do twórców kultury. Teoretycznie ukarać można tych, którzy zamieszczają w sieci nielegalnie pliki z filmami czy książkami, ale i w tym przypadku ryzyko jest minimalne. Niektórzy dystrybutorzy próbują co prawda ścigać internautów korzystających z tzw. torrentów, czyli miejsc wymiany plików, gdzie osoba ściągająca na przykład film automatycznie udostępnia go innym. Jednak popularność torrentów spada, bo znacznie prostszy, a do tego z prawnego punktu widzenia w pełni bezpieczny, jest dziś streaming.

cda.pl i chomikuj.pl

Bać nie muszą się również serwisy, które służą za pośredników, czyli platformy, gdzie jedni nielegalne pliki wrzucają, a inni je stamtąd ściągają. Pokazuje to historia dwóch najpopularniejszych w naszym kraju stron – cda.pl oraz chomikuj.pl. Ta pierwsza specjalizuje się w streamingu filmów i seriali. Od lat jest na wojennej ścieżce z dystrybutorami, jednak żaden z nich nie zdołał zrobić jej krzywdy. Z kolei chomikuj.pl, skąd pliki ściąga się i zapisuje na własnym dysku, pozostaje w ostrym konflikcie z wieloma wydawcami, jednak również działa bez problemów.

Oba serwisy wykorzystują fakt, że w świetle polskiego prawa właściciel serwerów nie musi sam sprawdzać, czy wgrywane przez użytkowników pliki są legalne. To już zadanie właścicieli treści, czyli dystrybutorów filmowych czy wydawnictw. To oni, jeśli chcą dbać o swoje interesy, nieustannie muszą przeczesywać internet. Gdy znajdą pirackie kopie filmów, seriali czy książek, muszą powiadomić o tym odpowiedni serwis i zażądać ich usunięcia. Zarówno cda.pl, jak i chomikuj.pl stosują się do tych przepisów. Tyle tylko, że to syzyfowa praca. Bo chwilę potem pirackie kopie pojawiają się ponownie.

Część dystrybutorów i wydawców po latach prowadzenia nieudanych wojen z pirackimi serwisami poszła z nimi na współpracę. Zarówno cda.pl, jak i chomikuj.pl otworzyły specjalne, płatne dla użytkowników, strefy. Zapewniają, że wszystkie dostępne tam pliki pochodzą z legalnych źródeł. Cda.pl zamieszcza filmy, które dostaje od dystrybutorów, i dzieli się z nimi zyskami. Chomikuj.pl podobną współpracę nawiązał z niektórymi wydawcami książkowymi. To oczywiście kapitulacja dostawców legalnych treści, którzy przez lata oskarżali cda.pl i chomikuj.pl o szerzenie piractwa. Z drugiej strony jakoś trzeba żyć.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną