Piractwo – walka z wiatrakami

Patrz, komu płacisz
Polska to raj dla piratów. Politycy boją się z nimi walczyć, a internauci i reklamodawcy gotowi są im płacić.
Dzięki nowym technologiom piratem jest dzisiaj być łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej.
Mirosław Gryń/Polityka

Dzięki nowym technologiom piratem jest dzisiaj być łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Kinga Jakubowska pięć lat temu założyła fundację o nazwie Legalna Kultura. Postanowiła na tyle wyedukować Polaków, żeby choć część zrezygnowała z piractwa i zaczęła uczciwie kupować filmy, seriale czy książki. Wówczas z piractwem walczono, strasząc głównie karami i policyjnymi przeszukaniami. Jakubowska postawiła na przekaz pozytywny. Chciała pokazać, że twórcy to też ludzie, którzy muszą z czegoś żyć. To jej fundacja zasłynęła z krótkich komunikatów w kinach przed rozpoczęciem seansu. Czarny ekran, w prawym dolnym rogu logo Legalnej Kultury, a w tle głos, najczęściej znanego aktora lub reżysera, który dziękuje widzom, że wybrali seans z legalnego źródła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną