Co wynikało z „Kapitału w XXI wieku” Piketty'ego

Za nierówności nasze i wasze
Cztery lata temu Thomas Piketty pokazał, jak rozmawiać o dochodach w XXI w. Na razie jednak na rozmawianiu się skończyło. Na razie.
Happening aktywistów podczas szczytu państw G20 w australijskim Brisbane. Napis na tablicy: Uwaga! Rosnące nierówności.
Daniel Munoz/Getty Images

Happening aktywistów podczas szczytu państw G20 w australijskim Brisbane. Napis na tablicy: Uwaga! Rosnące nierówności.

Trzy miliony sprzedanych egzemplarzy robi wrażenie. Zwłaszcza jeśli rzecz dotyczy grubej książki pełnej ekonomicznych wykresów. Ale „Kapitał w XXI wieku”, po raz pierwszy opublikowany w 2013 r., miał jedną niepodważalną zaletę, która otworzyła mu drogę na listę bestsellerów. Czterdziestoparoletni profesor ekonomii z Paryża opowiedział tu coś, co inni tylko przeczuwali albo mieli gdzieś na końcu języka, ale jakoś nie potrafili wyrazić. A Piketty potrafił. Pokazał, że nierówności ekonomiczne we współczesnym rozwiniętym świecie rosną.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj