Rynek

ZUS zabierze i nie odda

Zmiany w składkach emerytalnych i rentowych uderzą w najbogatszych

Są kraje rozwinięte, w których górne stawki podatków osobistych są wyższe niż w Polsce.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości wymyślił, a Sejm szybko uchwalił, jak najlepiej zarabiającym na etatach odebrać więcej pieniędzy, nie podnosząc przy tym podatków. Od stycznia 2018 r. składki emerytalne i rentowe płacić będą od całości zarobków. Obecnie obowiązuje limit, równy 30-krotności średniej krajowej, powyżej którego składek do ZUS już się nie odprowadza. Zmiany uderzą po kieszeni 350 tys. osób. Państwo liczy, że w ten sposób zabierze im rocznie ponad 5 mld zł. Jednocześnie przywrócenie wcześniejszego wieku emerytalnego kosztować będzie ponad 10 mld zł rocznie.

Polityka 48.2017 (3138) z dnia 28.11.2017; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "ZUS zabierze i nie odda"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

CZECHY: Bezlitośni komornicy

Huragan, który niedawno uderzył w Morawy, nie tylko pozrywał tysiące dachów, lecz także odsłonił patologię czeskiej branży komorniczej, ścigającej za długi nawet dzieci.

Tomasz Maćkowiak
02.08.2021