Brakuje chętnych do pracy w nadmorskich kurortach

Pustynia nad morzem
Nad Bałtykiem zaroiło się od turystów, ale wypoczynek stał się droższy, bardziej ryzykowny i mniej komfortowy. Z braku ludzi do pracy, szczególnie sezonowej.
Nadmorskie kąpieliska, które zostały zamknięte z braku ratowników, raczej się już do końca sezonu nie otworzą.
Łukasz Dejnarowicz/Forum

Nadmorskie kąpieliska, które zostały zamknięte z braku ratowników, raczej się już do końca sezonu nie otworzą.

Tegoroczne lato zaczęło się wcześnie, na plażach ruch. Ale mimo znakomitej w tym roku pogody pływanie w morzu aż do lipca na większości plaż było zabronione. Z braku ratowników. Ci mieli pojawić się wraz z początkiem wakacji, ale nie wszędzie udało się znaleźć chętnego, więc pływania nadal się zabrania. Zazwyczaj bezskutecznie. Nikt przecież nie przyjeżdża nad morze, żeby tylko siedzieć na plaży.

Kąpieliska, które z braku ratowników zostały zamknięte, raczej się już do końca sezonu nie otworzą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj