10 lat po Lehman Brothers

Pogoń za zyskiem
Gdy 15 września 2008 r. upadł Lehman Brothers, czwarty największy inwestycyjny bank świata, globalne finanse znalazły się na skraju załamania. Jak jest dziś?
Istotą problemu jest to, że banki nadal są „zbyt duże, by upaść”, a kiedy dochodzi do kryzysu, nie ma wyjścia i trzeba je ratować.
Hrvoje Polan/AFP/EAST NEWS

Istotą problemu jest to, że banki nadal są „zbyt duże, by upaść”, a kiedy dochodzi do kryzysu, nie ma wyjścia i trzeba je ratować.

Przed dziesięciu laty rynek pieniężny został sparaliżowany, banki komercyjne strzegły posiadanej gotówki i nie chciały jej pożyczać innym, więc bankructwo zagroziło kolejnym instytucjom. Rządy i banki centralne rzuciły się na pomoc, dostarczając bankom nowego kapitału, a w razie potrzeby faktycznie je nacjonalizując, byle tylko nie doszło do kolejnych upadłości. Żeby klienci banków nie wpadli w panikę i nie zaczęli wycofywać z nich swoich pieniędzy, zwiększono państwowe gwarancje depozytów, czasem nawet do 100 proc.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj