Rynek

Jastrząb chowa pazury

Andrzej Rzońca – liberał przebrany za populistę?

Andrzej Rzońca Andrzej Rzońca Andrzej Hulimka / Reporter
Zawsze odcinał się od polityki. Jako ekonomista rygorystycznie domagał się stabilności finansów państwa. I nagle Andrzej Rzońca przygotowuje dla PO program, który kosztować ma kolejne 30 mld zł, a z podwyżką dla nauczycieli nawet 40. Liberał przebrał się za populistę?
„O swojej bezpośredniej pomocy dla opozycji zdecydowałem, kiedy odniosłem wrażenie, być może mylne, wynikające z nadmiernego poczucia własnego znaczenia, że obecna władza próbuje mnie skorumpować, oferując współpracę z jedną ze spółek Skarbu Państwa” – wspomina Andrzej Rzońca.Paweł Wiśniewski/EAST NEWS „O swojej bezpośredniej pomocy dla opozycji zdecydowałem, kiedy odniosłem wrażenie, być może mylne, wynikające z nadmiernego poczucia własnego znaczenia, że obecna władza próbuje mnie skorumpować, oferując współpracę z jedną ze spółek Skarbu Państwa” – wspomina Andrzej Rzońca.

Rzońca obiecuje to wszystko w programie „Niższe podatki – wyższe płace”. Każdy inny byłby w tej roli bardziej wiarygodny. Ale on? – Chcieliśmy, aby autor naszego programu dawał rękojmię, że wie, co trzeba zrobić, żeby zapewnić Polsce rozwój. Bo to o rozwój chodzi, nie o rozdawnictwo. Transfery nie zapewnią Polsce bogactwa – zapewnia Izabela Leszczyna, posłanka PO. I dodaje językiem PiS: – To nie koszt, to inwestycja.

Swoje polityczne zaangażowanie sam Andrzej Rzońca komentuje tak: – Gdyby PiS był normalną partią, z którą się nie zgadzam, ale która przestrzega reguł gry, to nawet życzyłbym jej, żeby musiała zmierzyć się z tym bałaganem, który naszemu krajowi zafundowała w niemal każdej sferze.

Polityka 31.2019 (3221) z dnia 30.07.2019; Rynek; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Jastrząb chowa pazury"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019