Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Rynek

O dwóch takich, co wygrali los

Nowy władca Google’a

Larry Page i Sergey Brin (na górze). Larry Page i Sergey Brin (na górze). Ben Margot/AP / EAST NEWS
Larry Page i Sergey Brin przestali zarządzać założoną przez siebie firmą. Władzę nad Google i całym konglomeratem Alphabet przejął Sundar Pichai. Czy to kolejny etap rozwoju firmy, czy ucieczka z tonącego okrętu?
Sundar PichaiEric Risberg/AP/EAST NEWS Sundar Pichai

Pytanie wydaje się niedorzeczne. Alphabet, gigant cyfrowego kapitalizmu, którego najważniejszą składową jest Google, ma na giełdzie wartość 930 mld dol. i ustępuje jedynie Microsoftowi i Apple. Na dodatek wycenę tę zdają się potwierdzać realne przychody, które w ubiegłym roku sięgnęły 136 mld dol. One z kolei są pochodną dominującej pozycji Google w cyfrowym świecie.

Ta dominacja stała się podstawą sukcesu finansowego polegającego na sprzedaży reklam w sposób zupełnie inny niż dotąd. Google postanowił powiązać wydatki na reklamę z jej skutecznością. Stało się to możliwe dzięki wiedzy, jaką wyszukiwarka zbiera o użytkownikach, śledząc nie tylko, o co pytają, ale także, o czym piszą w mailach.

Niby opuszczają, ale kontrolują

Wiedza ta umożliwia dopasowywanie reklam do profilu użytkownika, co już oznacza wzrost efektywności.

Polityka 51.2019 (3241) z dnia 17.12.2019; Rynek; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "O dwóch takich, co wygrali los"
Reklama